Ruch „Zero waste”- „zero śmieci”

Żyjemy w czasach bezrefleksyjnego konsumpcjonizmu (kupić i wyrzucić), marnotrawstwa, destruktywnego egocentryzmu, hedonizmu, wygodnictwa. Większość społeczeństwa myśli krótkodystansowo, tylko by się szybko najeść (gotowcami w plastikach), napić, wyspać, zaspokoić potrzeby, żyć bez wysiłków, wyrzeczeń (wielu mówi „po co sobie odmawiać przyjemności”?) zarabiać pieniądze, pracując dla wielkiego koncernu jak trybiki w machinie przed komputerami i wydawać w sklepach wielkich sieci handlowych, przyczyniając się do monopolizmu, wzrostu masowej produkcji niekorzystnej dla środowiska. Wytwarza się sterty odpadów nieorganicznych bez zastanawiania się, gdzie to trafi, czy do lasu, na wysypisko, czy zostanie spalone na wolnym powietrzu, trując innych, czy wywiezione do innych krajów, Azji, Afryki (np. składowisko elektrośmieci ze Stanów i Europy w Ghanie). Dla statystycznego konsumenta „ochrona środowiska” kończy się na wrzucaniu śmieci do kosza(przecież nie wyrzuca do lasu) nie obchodzi go ilość produkcji.  

Rzeka w Indonezji

Statystyczny Polak w 2019 r. wytworzył 332 kg odpadów komunalnych, 49 kg więcej niż pięć lat wcześniej, 2,1 % wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Liczba ludności już od dawna w Polsce nie wzrasta, tylko konsumpcja na jednego mieszkańca, wraz ze wzrostem dobrobytu.  Każdego roku na świecie wytwarza się 2 mld ton odpadów stałych. Na świecie produkuje się 368 mln ton tworzyw sztucznych – plastików, z czego 51% w Azji (2019r https://www.plasticseurope.org/pl/resources/publications/4433-tworzywa-fakty-2020).

Wśród przetwórców największe zapotrzebowania w Europie mają Niemcy ( kraj wychwalany za  „ekologię” najwięcej śmieci produkuje, a w ramach „recyklingu”zdarza się wywozić do innych krajów, gdzie odpady przez mafie śmieciowe są spalane na wolnym powietrzu, pozbywając się problemu, ładniej wygląda się w statystykach). Chiny w 2018 r. odmówiły przyjmowania z innych krajów 24 rodzajów odpadów (m.in. tekstyliów czy niskogatunkowego politereftalanu etylenu (butelki plastikowe-PET), w związku z tym kraje z wysoką konsumpcją, zaczęły odpady komunalne wywozić do innych krajów, w tym do Polski.

https://krytykapolityczna.pl/swiat/milion-plastikowych-butelek-na-minute/

Największe zapotrzebowania na tworzywa sztuczne ma sektor  „jednorazowych” opakowań (prawie 40%).  Od lat 50 do 2017r. wyprodukowano 9,1 mld ton tworzyw sztucznych(https://naukawpolsce.pap.pl/) z czego większość trafiła na wysypiska, do przyrody, niewielką część przetworzono, szacuje się, że ponad 10 mln ton rocznie wpada do morza. Podobny problem jest z elektrośmieciami, 53 mln ton/rok 2019( wzrost 10 mln od roku 2017). 7kg/głowę. Utylizacja elektroodpadów podobno się zwiększyła do z 40% do 60%, jednakże 200tys ton rocznie nie ulega przetworzeniu.  …https://cyfrowapolska.org/pl/coraz-wiecej-elektrosmieci-w-polsce-200-tys-ton-nieprzetworzonych-elektroodpadow/

Problem śmieci pojawił się wraz z rozwojem przemysłu petrochemicznego, od lat 50 postępowała produkcja tanich tworzyw sztucznych, ropopochodnych, bez badań nad wpływem na środowisko i zdrowie ludzi. Plastik widzimy na każdym kroku, przy brzegach ulic, dróg, na łąkach, polach, w lasach, wybrzeżach rzek, jezior, mórz, jest obecny nawet na obszarach chronionych i dziewiczych, gdzie człowiek nie dociera, ale odpady są przenoszone wraz z wodą, wiatrem, zwierzętami.

Wyspa dziewicza zasypana śmieciami:: https://bioguia.doers.video/video/isla-henderson-virgen-invadidad-18-toneladas-plasticos_31831129.html

W 1997 odkryta została ogromna wyspa śmieci na Oceanie Pacyficznym, tworzona przez prądy morskie, ale dopiero  niedawno zrobiło się o tym głośno.  Inna sztuczna wyspa jest na Malediwach, gdzie zwozi się odpady  głównie zostawione przez turystów i pali na wolnym powietrzu. Mikroplastik (z takimi toksynami jak benzen, chlorek winylu, plastyfikatory, bisfenol, dioksyny)  powszechny w morzach, oceanach jest połykany przez organizmy wodne i trafia następnie przez łańcuch troficzny do ptaków, a także do organizmu człowieka, tym samym człowiek doprowadza do autodestrukcji.  Utylizacja tworzyw sztucznych jest trudna, kosztowna, wymaga nakładów energii, dlatego niewielki procent się przetwarza.

https://www.radiozet.pl/Podroze/Wyspa-Smieci-na-Pacyfiku.-120-tys.-ton-plastiku-posrodku-Oceanu-Spokojnego

Malediwy https://www.cda.pl/video/26696229d

W 2021 Unia Europejska miała zakazać jednorazowego plastiku tymczasem przez „pandemię” następuje wręcz niebywały wzrost zaśmiecenia. W 2020 chodząc po polach, łąkach, lasach w tym parkach narodowych, rezerwatach obserwowałam (i zbierałam po innych)więcej śmieci niż w latach ubiegłych, gdyż pozamykano lokale, restauracje stacjonarne, lasy pozostawiono otwarte, gdzie ludzie chodzą z jedzeniem „na wynos” i syf zostawiają. Swoją drogą czemu nie pójdą na spacer na wysypisko skoro tak lubią śmieci?  Korzystają z przyrody, lasu za darmo, nic od siebie nie dając. Dodatkowo w pakietach na wynos często dostają plastikowe sztućce w folii, które miały być wycofane. Wiele osób zamawia na wynos do domu, gdzie raczej każdy sztućce ma własne w kuchni. Jeśli nie chce się lub nie ma czasu ugotować coś samemu, to czy chociaż tak trudno poprosić, by nie wysyłali zbędnego plastiku, który od razu po wyjęciu idzie do kosza?  Temat już poruszałam rok temu w ramach świadomości ekologicznej: https://andariegapolaca.com/2020/03/01/swadomosc-ekologicznaetyka-w-podrozy-conciencia-ambiental-etica-en-el-viaje-pl-es/

Wobec dramatycznego wzrostu zaśmiecenia, wracam do tematu, ukierunkowując się  na konieczność i sposoby ograniczania nadmiernej konsumpcji, marnotrawstwa, produkcji odpadów.

Od dzieciństwa byłam wrażliwa na sprawy ochrony przyrody i z niepokojem obserwowałam zachodzące procesy  degradacji środowiska naturalnego –dzieła Bożego, które nie jest nasze, tylko na chwilę krótkiego ziemskiego życia pożyczone, po nas będą kolejne pokolenia mające środowisko coraz gorszym stanie, bardziej zaśmiecone toksycznym mikroplastikiem, który jeszcze w latach 80-90 nie był aż tak powszechny.  Wobec  problemu rosnącego bezrefleksyjnego, nadmiernego, destruktywnego konsumpcjonizmu, powstał ruch „Zero Waste”(es. ”Cero basura”)-„Zero odpadów, marnowania” lub też „Less waste”. Jest to styl życia, ograniczanie produkcji odpadów do minimum i traktowanie ich jako zasoby do ponownego wykorzystania a nie marnowania. Celem jest odpowiedzialna produkcja i konsumpcja, wykorzystywanie tego, co się wytwarza, bez spalania czy zakopywania w glebie, by zmniejszać negatywne oddziaływanie na środowisko przyrodnicze, które jest naszym domem i którego częścią jesteśmy. Jest to wyższa forma dbałości o środowisko, nie tylko wyrzucenie do kosza- segregacja-odzysk. 

W tym podejściu stosuje się regułę 5R:

 Refuse ( es.  Rechazar) odmawianie tego, czego nie potrzebujemy np.:


Napoje ze świeżych owoców z rurkami metalowymi w Carenero, Panama
  • nieprzyjmowanie zbędnych opakowań plastikowych, jednorazówek, ulotek itd. w sklepach, restauracjach, gdy zamawiamy coś na wynos, najlepiej podać własny pojemnik, słoik;
  • zabieranie na różnego rodzaju wyjazdy, imprezy bidonu, kubka, pojemnika, sztućców wielorazowych.

Reduce( es. Reducir)  ograniczanie, zmniejszanie generowania odpadów w miarę możliwości np.:

  • szukanie produktów na wagę, do własnych opakowań, zwrotnych skrzynek, słoików, butelek….najlepiej, szukać, kierować się bezpośrednio do ekologicznych producentów, polecam m.in. gospodarstwa pełne pasji do upraw, ogrodnictwa, sadownictwa, rolnictwa: http://www.owocowo.com.pl/ https://pazikoland.pl/ https://kooperatywni.pl/dostawca/182/ekojablonka czy https://planetarianie.bio/ i wiele innych, kooperatywy spożywcze zrzeszające drobnych, lokalnych, rzemieślniczych producentów, sklepy „zero waste” działające już w wielu miastach. Sklepy takie są często droższe od tych konwencjonalnych, ale warto wspierać dobre inicjatywy, by się rozwijały. Często obserwuję, że osoby mające dużo pieniędzy „oszczędzają” na jedzeniu, po co mają „przepłacać” kupują dużo towaru niskiej jakości i wiele z tego wyrzucają.

https://kukbuk.pl/artykuly/8-sklepow-zero-waste/

https://www.dekozakupy.pl/sklep-zero-waste

  • ciuchlandy lub wymiany ubrań zamiast zakup nowych, podobnie meble, komputer i inne mogą być z drugiej ręki;
  • uprawa własnych warzyw, owoców, zbiór ziół, gotowanie, przetwory, własne soki;
  • środki czystości łatwo można zrobić samemu na bazie szarego mydła, sody,cytryny czy octu;
  • mydła, szampony można dostać w kostce, w papierze;
  • Wodę można pić z kranu, używać filtru z węglem aktywnym, można ją mineralizować, wzbogacać owocami owoców, można żyć bez wody mineralnej butelkowanej, to jest medialna propaganda, wydaje się niepotrzebnie pieniądze, produkując przy tym mnóstwo śmieci;
  • podpaski, pieluchy mogą być wielorazowe, co jest nawet zdrowsze, ewentualnie bawełniane, biodegradalne;

Reuse (es. reusar, reutilizar) – wykorzystanie wielokrotne przedmiotów, które już zostały nabyte, powstrzymywanie się od wyrzucania tego, co jeszcze może służyć, być może w innej formie np.

  • różnego rodzaju torebki, kartony można używać do pakowania, tektury mogą się przydać do przygotowania plansz do pracy z dziećmi;
  • słoiki na przetwory;
  • ciuchy można przerobić, zużyć jako odzież roboczą lub ostatecznie, gdy już do niczego innego się nie nadaje – na szmatę do wycierania;
  • stare firanki można przerabiać na woreczki na warzywa do ważenie w sklepie zamiast brać kolejne nowe zrywki;
  • niektóre opakowania-pojemniki mogą służyć jako doniczki, wazoniki, podstawki pod kwiatki (w przypadku przykrywek)
  • ozdoby choinkowe i inne…
  • są osoby wykorzystujące butelki plastikowe produkowane na ogromną skalę do budowania np domów jak np. staruszka 87 letnia z Salwadoru, którą uważano za szaloną z jej pomysłem i mimo kpin udało jej się zbudować samej piękny domek.

Rot (recomponer) – kompostowanie materii organicznej, nabywanie przede wszystkim takich produktów, które ulegają rozkładowi

Recicle (reciclar ) – segregacja odpadów, poddawanie procesowi przetwarzania-recyklingowi, jest to ostateczność w hierarchii, gdyż „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Zbieranie, segregowanie, oczyszczanie, przetwarzanie jest bardzo energochłonne i kosztowne.

Tertrapaki zamieniane na ławki szkolne w Kolumbii http://www.wradio.com.co/noticias/actualidad/envases-que-se-convierten-en-pupitres-la-magia-del-reciclaje/20181122/nota/3828331.aspx

ławki szkolne z przerobionych opakowań

W krajach hiszpańskojęzycznych pojawiały się również:

Reflexionar – przemyślenie, planowanie działania, każdego zakupu, by nie był kompulsywny, kontrolowanie tego, co mamy w lodówce, by nie marnowało się jedzenie, czasem nadmiar np. owoców można przerobić lub zamrozić.

Reparar – naprawianie np. zużytego sprzętu zamiast wyrzucania i kupowania nowego.

W sieci można znaleźć kontakty do sklepów, producentów z podejściem „zero waste” mnóstwo porad, sposobów na ograniczanie odpadów, np.

Rzeka śmierci w Indonezji

Elektrośmieci w Ghanie

Wyspa śmieci

Staruszka z Salwadoru która zbudowała dom z butelek plastikowych

Tańce tradycyjne kolumbijskie

Kolumbia jest bardzo bogata zarówno pod względem przyrodniczym, krajobrazowym jak też muzycznym, tanecznym. Wyróżniono 1025 rytmów folklorystycznych. Kolumbijczycy sami o sobie mówią, że są „parranderos” to znaczy kochają zabawę. Jeżdżąc po kraju łącznie 6 miesięcy słyszałam muzykę niemal codziennie, a autobusach, sklepach, domach, na rogach ulic. Różnorodność kulturowa i regionalna odzwierciedla się w różnych rytmach i przepięknych, kolorowych strojach tanecznych. Tradycyjne suknie są zachwycające, niestety większość kobiet kolumbijskich od nich odeszła na rzecz obcisłych spodni nawet przy temperaturze 30 stopni, podążając za trendami antykultury ze Stanów. Sukienki, spódnice noszą codziennie tylko rdzenne Indianki, będące dumne ze swojej przynależności etnicznej, np Guambianas z Silvia.

Tańce kolumbijskie są mieszanką kultur prekolumbijskich- indiańskich, europejskich-hiszpańskich oraz afrykańskich( na skutek sprowadzania przez Hiszpanów niewolników). Każdy z 6 regionów kraju ma swoje typowe, tradycyjne tańce, a także tworzą się nowe style. https://www.lifeder.com/bailes-tipicos-colombia/

Region Karaibski ( departamenty: Antioquia, Altántico, Córdoba, Cesar, Bolívar, La Guajira, Magdalena, Sucre) z miastami Barranquilla, Cartagena de Indias i Santa Marta.

La Cumbia

Słowo cumbia  pochodzi od afrykańskiego ¨cumbé¨ co oznacza świętowanie, najprawdopodobniej taniec powstał w okolicach Santa Marta, Cartagena de las Indias. Jest to najbardziej reprezentatywny taniec Kolumbii, łączący elementy kultur rdzennych z europejskimi i afrykańskimi. Charakterystyczne są ruchy po okręgu, kobiety w długich kolorowych, pięknych, rozłożystych sukniach z falbanami „polleras” podtrzymują rąbek pięknej sukni, którym poruszają w rytm muzyki, czyniąc ją bardziej widowiskową, subtelnie kokietują mężczyzn. Mężczyźni natomiast zazwyczaj ubrani na biało z torbami przepasanymi przez ramię, chusteczkami na szyi, adorują, obchodzą kobiety z lekko ugiętymi kolanami, rękami wyciągniętymi, podnosząc piętę prawej stopy, czasem zdejmując z głowy słomkowy kapelusz ( sombrero vueltiao z trzciny caña flecha).

Strój ma korzenie hiszpańskie, bębny afrykańskie, instrumenty dęte indiańskie takie jak gaitas (dudy) czy caña de millo (rodzaj fletu z trzciny z czterema otworami). Instrumentami uzupełniającymi są maracas( marakasy, gruchawki), instrument perkusyjny, cylindryczny – guache pierwotnie wykonywany był z rośliny podobnej do bambusa- guadua wypełniany nasionami campacho (pięciorecznik indyjski), aktualnie wykonywany jest ze stali nierdzewnej lub mosiądzu, z perforacjami, a w środku wypełnienie nasionami, kamyczkami. Później, by wzbogacić muzykę dołączano inne instrumenty jak guacharaca (używany głównie w muzyce vallenato, długi pofałdowany instrument z trzciny lub puszki oraz grzebienia z twardego drutu do skrobania, dźwięk podobny do skrzypiec) akordeon, klarnet.

Początkowo kumbia była tańcem rytualnym, pogrzebowym i kobiety trzymały w rękach świece.

Rozkwit muzyczny był w latach 60-70 XXw. Niektóre bardziej znane piosenki kolumbijskiej Kumbii tradycyjnej https://blog.redbus.co/cultura/canciones-grupos-mas-famosos-cumbia-colombiana/

Wersja przyspieszona przybrała formę dyskotekową i dotarła do wielu innych krajów latynoamerykańskich.

La pollera colora – jeden z bardziej znanych tradycyjnych utworów

Podczas konkursu,  karnawału Barranquilla  2007 Estadio Romelio Martinez https://www.youtube.com/watch?v=KL8QgAJh6kA&feature=emb_title

El mapalé

Powstał na wybrzeżu karaibskim, nazwa pochodzi od ryby z rzeki Magdalena, która po wyłowieniu wykonuje raptowne, silne ruchy. Taniec ma korzenie afrykańskie od  niewolników, przywiezionych do Cartagena de las Indias z Kamerunu, Gabonu, Angoli, Kongo, którym udało się uciec  i założyli takie społeczności jak Paleque de San Basilio. Mapalé tańczono świętując dobry połów. Badacze datują powstanie mapalé w XVIIw w Kartaginie. Ruchy są bardzo szybkie, zwinne w rytm muzyki bębnów: tambor alegre , tambor llamador; guache i maracas. W choreografiach czasem pojawia się maczeta jako atrybut narzędzia roboczego. Ruchy są krótkie i raptowne, spontaniczne, szalone, indywidualne, ekspresyjne z unoszeniem rąk, przyklaskiwaniem, podskakiwaniem, upadaniem (jak od uderzenia batem), potrząsaniem ramionami i biodrami zgodnie z rytmem bębnów. Zazwyczaj tańczy się w rzędach w konfrontacji mężczyzn z kobietami, poruszając naprzód i wstecz. Kobiety ubierają krótkie spódniczki z frędzlami, turbany na głowie, buty płaskie lub bez butów, mężczyźni bez koszul, spodnie skrócone.

Pokaz w Cartagena de las Indias: https://www.youtube.com/watch?v=X4kvSs5ylsk

https://www.eltiempo.com/colombia/barranquilla/cual-es-el-origen-del-mapale-329182

Vallenato

Ten rodzaj muzyki i taniec pochodzi z Valledupar i również jest bardzo reprezentatywny dla Kolumbii, od 2013 ten gatunek znalazł się na liście dziedzictwa niematerialnego. Według niektórych przypuszczeń słowo pochodzi od podróżników na mułach, gdy się ich pytało na innych terenach, skąd przybywają, odpowiadali żargonem wiejskim „ Soy nato del Valle”-Jestem urodzony w Valle(dolinie). Podstawowym instrumentem jest akordeon pochodzący z Austrii, Wiednia, przybyły z Europy pod koniec XIXw. Występuje też instrument perkusyjny „caja africana” oraz  rdzenna „guacharaca¨ dodatkowo może być też flet( flauta de caña de millo) instrument dęty – dulzaina z rodzaju oboju (tuba 30 cm z  7 otworami,  używana w tradycyjnej muzyce hiszpańskiej), gitara, maracas. Ważny jest też śpiewający „el cantante”. Wyróżnia się 4 rytmy muzyczne: el paseo,  merengue, puya( rytm szybszy, w rdzennej formie bez śpiewu), son, tambora. Największą pupularność muzyka ta zyskała od 1960r, a od 1990r. również w innych krajach jak Wenezuela, Ekwador, Panama.

Muzyka jest w stylu biesiadnym, wiejskim, często słyszy się ją w barach, autobusach, wioskach. Pieśni towarzyszyły rolnikom wieczorami przy sprowadzaniu bydła do zagrody. Pierwsi muzycy grający na akordeonie byli zarówno autorami tekstów, chodzili od wioski do wioski, przekazując nowe dzieła.

Mix muzyki vallenatos https://www.youtube.com/watch?v=xPOHda-C5cY

W latach 80-90 wykreowany został styl poetycki, ballady „Romántico” „romanza vallenata” z tematami przewodnimi o uczuciach miłości, złości, rozczarowaniu, tęsknocie, przebaczeniu, o kobietach (pojawiają się też głosy kobiece, ale wśród muzyków przeważają mężczyźni). W Valledupar i innych miejscach jak Villanueva, Guajira, Barrancabermeja (Santander) organizowane są kilkudniowe festiwale muzyki vallenato.

El Fandango

W Hiszpanii również istnieje taniec ludowy o nazwie fandango z zupełnie innym rytmem, powolniejszym.  Są jednakże jakieś podobieństwa  to tańców popularnych z różnych regionów Hiszpanii. Fandango kolumbijskie jest lekkie, radosne, szybkie akcentowane na 6/8, popularne dla departamentów karaibskich Sucre, Bolivar, Córdoba.  Charakterystycznymi instrumentami są: bęben duży, mały, talerze perkusyjne.

Tańcu nieustannie towarzyszą obroty, rotacje między parami, poruszanie się zygzakiem. Kobiety przesuwają się zalotnie poruszając biodrami, rozłożystą suknią, zawsze w defensywie, ale przyciągając uwagę, subtelnie odrzucając konkwistę mężczyzny, uciekając, ale jednocześnie podtrzymując zainteresowanie. Mężczyzna jest aktywny, uprzejmy, wytrwały, dążący do celu, szukający słabego punktu.  Taniec ten swoje początki miał w XVIIIw., tańczono go podczas imprez z bykami na wzór corridy „corraleja” czy podczas imprez patronów miast.

El Porro

Przypuszcza się, że muzyka ta miała swoje początki już w czasach prekolumbijskich, istniały grupy gaiteros używających instrumentów rdzennych gaitas (dudy), później wzbogacono rytmami afrykańskimi, a następnie instrumentami dętymi przybyłymi z Europy w XIXw: trąbki, klarnety, puzony, tuby. „Porrito” nazywał się mniejszy bęben afrykański.  Na początku tańczono oddzielnie, potem w parach.  

El porro pochodzi z departamentów Córdoba, Sucre i Bolívar podobnie jak fandango. W muzyce i tańcu mężczyzna adoruje, zabiega o względy kobiety, kobieta czasem tańczy ze świecą w ręku a mężczyzna z kapeluszem –sombrero vueltaio podobnie jak w cumbii i fandango, tu również para nie dotyka się w tańcu, nie trzyma się za ręce, nie obejmuje się.

El Bullerengue

Pochodzi od afrykańskich niewolników sprowadzanych do regionu Darién w Panamie oraz Palenque de San Basilio w Kolumbii, charakterystyczne są bębny, tablas, marakasy, „totuma” z glinianą płytką w środku( naczynie z rośliny dzbaniwa kalebasowego) klaskanie chóru. Kobiety w pozycji wzniosłej, dają malutkie kroczki, poruszając powoli suknią, biodrami, uginając czasem kolana, podczas tańca śpiewają. Mężczyzna wkłada dużo energii w prowokację. Był to taniec rytualny, świętując dojrzałość płciową kobiecą oraz uwolnienie z niewoli. Prowadzona jest narracja z chórem w formie pytań i odpowiedzi.

Las Farotas

Uważa się, że taniec został wykreowany przez Indian z plemienia Faroto w Talaigua, miejscu obfitującym w złoto jako zaskoczenie, zemsta dla Hiszpanów, którzy prześladowali, wykorzystywali seksualnie kobiety. 13 mężczyzn przebrało się za kobiety w stroje, jakie nosiły Hiszpanki i tańczyli na tratwie. Gdy dopłynęli do czekających Hiszpanów, zamordowali ich nożami. Tańczy się w parach, w rzędzie w szybki rytm bębnu i fletu-caña de millo. Jest to jeden z tradycyjnych tańców podczas karnawału w Baranquilla

El Garabato

Ten taniec z towarzystwem muzyki zwanej chandé ( bębny, duda-gaita, marakasy, flauta de millo) z wybrzeża atlantyckiego symbolizuje konfrontację życia ze śmiercią, za którą przebierają się mężczyźni.  Nazwa garbato pochodzi od kija w formie haka, który ma na końcu wstążki w kolorach żółtym, czerwonym i zielonym jak flaga Barranquilla. Mężczyźni zakładają żółte bluzki, czarne spodnie, białe, długie skarpetki, czarne buty, czerwoną pelerynę z cekinami, białe kapelusze. Kobiety natomiast zakładają długie suknie z falbanami w kolorach flagi Baranquilla, a we włosy wpinają kwiaty. Taniec również prezentowany podczas karnawału.

Prezentacja kroków: https://www.youtube.com/watch?v=MgQYIgjZdOM

El Sere sé-sé

Pochodzi z wybrzeża regionu Antioquia, od górników afrykańskich z Zamora. Kobiety i mężczyźni tworzą rzędy i trzymają zapalone pochodnie, symbolizujące dzień roboczy, taniec symbolizuje pracę.

Region Andów (Cundinamarca, Boyacá, Santander y Antioquia)

El Bambuco

Jeden z popularniejszych, ważniejszych tańców dla regionu andyjskiego, a także Kolumbii, również tańczony w Ekwadorze, dość skoczny, powstały w XIX, XXw. Charakterystycznymi instrumentami jest el tiple ( instrument z 12 strunami) bandola andina, gitara, requinto(mała gitarka) lira, flet. Bambuco wykonuje się w parach, które krzyżują się, tworząc ósemkę. Kobiety trzymają ręce  na biodrach, lub rozkładają suknie, mężczyźni mają w rękach chusteczki lub kapelusze. W przeciwieństwie do regionu karaibskiego, tutaj jest łapanie się czasem za ręce, ale jest to taniec dość luźny. Kobiety zakładają białe bluzy z koronkami, rozłożyste spódnice z wyszytymi kwiatami, tańczą boso lub w płaskim obuwiu, mężczyźni mają również białe bluzki, czerwone chustki, skórzany pas, spodnie białe lub ciemne, oczywiście też kapelusze.

Muzyka ma charakter wiejski, nostalgiczny czasem, romantyczny. Często używano bambuco do wyrażania dumy z ziemi, rasy (Kolumbijczycy z reguły są bardzo dumni ze swojego kraju).

Podrodzajami są rejaleña, sanjuanero, pasillo.

San Juanero (od świętego Jana)

El Torbellino

Taniec spontaniczny, subtelny, luźny ( w parach, ale bez trzymania zamkniętego) wiejski przy akompaniamęcie 12 strunowego „tiple” , „requinto” ze strunami stalowymi, „el chucho” ( tuba z rośliny bambusowej guadua z nasionami, ziarnami, kamykami jak marakas); „El capador”(rodzaj fletni z trzciny caña de carrizo), la carraca (terkotka). http://torbellinocolombia.blogspot.com/2012/05/instrumentos.html

Tańczy się torbellino na weselach i innych uroczystościach religijnych „romerias” m.in. tańczono przed pasterką w Wigilię. Mężczyzna podąża za starającą się uciekać kobietą, wykonującą wirujące zakręty jak bączek. W tańcu można zaobserwować ruch na boki, do przodu, do tyłu, kołysanie, półobroty na pięcie, zmiany pozycji, pozdrawianie się kapeluszami, tworzy się różnorakie choreografie.  Mężczyźni zakładają słomkowe kapelusze ze wstążkami, białe, bawełniane koszule, wełnianą ruanę, kobiety również mają kapelusze, białe koszule, długie spódnice z falbanami do łydek, szmaciane buty zwane alpargatas (espadryle), często warkocze. Melodia zazwyczaj bywa instrumentalna, ale czasem też pojawia się śpiew. Istnieją niektóre podobieństwa z tańcami hiszpańskimi z Andaluzji i Asturii.

El Pasillo

Nawiązuje do walca, zazwyczaj jest instrumentalny ( pojawia się bandola, pianino, tiple, gitara, bajo sexto – instrument meksykański podobny do gitary, chucho podobnie jak w torbellino, guache, flet, harfa, skrzypce, może być też pandereta-bębenek baskijski czy akordeon, z melodią powtarzającą się, czasem może pojawić się śpiew.

El pasillo powstało, gdy Kolumbia tworzyła z Ekwadorem i Wenezuelą „Gran Colombia”, w czasie uzyskiwania niepodległości od Hiszpanii, wyrażanie radości w pierwszej dekadzie XIXw, symbol skrzyżowania kultur hiszpańsko-amerykańskich. Kroki są krótsze niż w walcu, trzymanie w parach znacznie luźniejsze, często bez trzymania, łapanie i puszczanie,  rytm kolumbijski jest radośniejszy niż ekwadorski. Taniec spopularyzował się również w Ameryce Centralnej, a także Peru.

La Guabina

Wywodzi się z XVIII w, szybki posuwisty krok, luźne trzymanie lub bez trzymania. Instrumentami towarzyszącymi są nieco podonie jak w innych tańcach andyjskich, regionów Boyacá y Cundinamarca, Santander, Huila, Tolima: el tiple, la carraca(tarkotka), el capador(rodzaj fletni), la pandereta, el requinto, la bandola y el chucho( tuba z kamykami, nasionami).  W tym tańcu kobiety mają buty za kostki-albargatas, długie, szerokie spódnice, bluzy haftowane, kapelusze, chusty lub typowe dla płaskowyżu andyjskiego welony, mężczyźni mają rekwizyty wiejskie jak kosze, skrzynie czy kije. Może być tańczony w parze lub w grupie.

Region llanos orientales (niziny wschodnie):  Arauca, Casanare, Meta y Vichada

El joropo

Najpopularniejszy taniec nizin wschodnich: llanero Kolumbii i Wenezueli. Pierwsze wzmianki pojawiają się w 1749r. Największą popularność zyskał od 1920r. Swoje korzenie ma w fandango hiszpańskim oraz flamenco, a słowo joropo wywodzi się z arabskiego xarop (jarabe-syrop). Jest to taniec radosny, zabawny, bywa bardzo szybki(muzyka na początku jest wolniejsza, potem przyspiesza) para trzyma się za ręce i czasem mężczyzna kładzie rękę w pasie partnerki,  charakterystyczne jest przytupywanie, podskakiwanie czasem mężczyzn jak konie w galopie w rytm harfy, marakasów, requinto, bandola, tiple i el cuatro (instrumenty strunowe).

W tańcu inicjatywę ma mężczyzna, determinuje dane figury, kobieta obserwuje i zręcznie dopasowuje krok. Figury są liczne i poszczególnym fugurom nadaje się nazwy. Do tego tańca kobiety zakładają spódnice szerokie na spodzie koronką na brzegach, zwykle przed kolana, w żywych kolorach, bluzki z dekoldem często białe z falbankami, krótki rękaw, kwiaty we włosach, obuwie płaskie-espadryle. Mężczyźni długie spodnie, koszule z długim rękawem z kołnierzem zapinanym na guziki, kapelusze białe lub czarne.

Pokaz choreograficzny dzieci https://www.youtube.com/watch?v=28WuwxBvxBU

Nieco podobny jest taniec Galerón wykonywany podczas uroczystości, podobnie jest tupanie, z tym, że czasem bez trzymania, w tańcu mężczyzna goni kobietę.

Region amazoński: Meta, Guainía, Putumayo, Caquetá, Guaviare y Vichada

El Bëtsknaté

Taniec w Putumayo procesji podczas „carnaval del Perdón”(karnawał przebaczenia) tuż przez środą popielcową w ramach dziękczynienia za otrzymane plony. Tańczą mężczyźni ubrani na biało co symbolizuje czystość z płaszczami czerwonymi symbolizującymi przelaną krew w konkwiście hiszpańskiej. Procesję rozpoczyna Matachín – postać z czerwoną maską, strojem z kolorowymi piórami.

La Danza de la Ofrenda

Taniec ku czci zmarłych w akompaniamencie bębna i fletu wraz z podarunkami żywności ulubionej nieboszczka.

Region Pacyfiku: Chocó, Valle del Cauca, Cauca, Nariño

El Currulao

Jest to taniec afrokolumbijski, związany z niewolnictwem i pracą w kopalni, rytm nadają bębny,  marakasy oraz charakterystyczna jest marimba – odmiana ksylofonu z drewna palisandrowego używany do gry solo, w zespołach lub orkiestrach w środkowej Afryce i Ameryce Centralnej. Wśród instrumentów może pojawiać się też klarnet, chirimia (podobne do oboju).  Nazwa currulao pochodzi od „cununao”bębnu pochodzenia afrykańskiego.

W tańcu mężczyzna zabiega o względy kobiety. Pary tańczą oddzielnie, ruchy są zręczne i żwawe, mężczyzna jest bardziej energiczny z wykopami, zgięciami, ruchami raptownymi z chustką, kobieta spokojniejsza. Jest też taniec bunda podobny do currulao, z różnicą, że ten ma charakter pogrzebowy.

La contradanza

Ma korzenie europejskie, pochodzi z XVI-XVIIw.  Został przywieziony przez Hiszpanów w XVIII w, pierwotna nazwa była od angielskiego „countrydance”-taniec wiejski, potem zaadaptowany przez dwór francuski. Początkowo contradanza była bardzo elegancka,  tańczona przez wyższe klasy społeczne w parach według ustalonych reguł przy rytmie m.in. klarnetu, eufoniom z dodatkiem talerzy perkusyjnych, bębnów. Taniec zaadoptował się również w innych krajach Ameryki Łacińskiej m.in na Kubie, w Ekwadorze, Peru.

Jota chocoana

Prezentuje imitację tańca hiszpańskiego Jota, łączy rytmy, ruchy tańca europejskiego z afrykańskimi, powstawał w wieku  z XVIII. Pary ustawiają się naprzeciw wykonując figury, ruchy są bardziej raptowne, szybkie niż w tańcu hiszpańskim.

W stylu Caderona dodatkowo pojawia się chór https://www.youtube.com/watch?v=HNEiKj0dXHo&feature=emb_title

El Abozao

Również taniec z departamentu Chocó, afrokolumbijski, dość erotyczny, tańczy się w parach, ale oddzielnie, od czasu do czasu mężczyzna otacza kobietę ale nie ma trzymania. Nazwa wywodzi się od nazwy sznura „boza” do cumowania statków.

La moña

Taniec do zabiegania o względy oraz wyrażania sprzeciwu wobec jakiejś sytuacji, charakterystyczne są przerywniki z okrzykami.

Makerule

Jest to taniec pantomimiczny również z departamentu Chocó na podstawie pieśni odnoszącej się do gringo „Mac Duller”, który był piekarzem, ale zbankrutował, później wymyślono prześmiewczą piosenkę, która stała się popularna.

Mazurca

Wśród licznych stylów muzycznych i tanecznych w Kolumbii znalazły się również nawiązania do tańców polskich: mazurków, oczywiście również zmodyfikowanych w akompaniamęcie bębnów cununo, talerzy perkusyjnych,klarnetu, flauta de carrizo, guasá (chucho – tuba z nasionami, ziarnami).

http://nataliaavilabeltran.blogspot.com/2018/08/folclor-coreografico.html

Region wysp:  San Andrés, Providencia na morzu Karaiski, wyspy Malpelo, Gorgona na Pacyfiku

Typowymi instrumentami regionu wysp kolumbijskich są bajo tina ( instrument nietypowy z XX w składający się z cylindrycznego naczynia cynkowego z otworem przez który przechodzi sznurek stanowiący strunę, napinany prętem) qui jada (pochodz z Anglii, składa się z wysuszonej kości końskiej szczęki, dźwięk wydobywane jest prze uderzanie w szeroką część szczęki, powodując wibrację zębów), również może być bandolina czy mandolina, maraca, skrzypce, gitara.

https://www.lifeder.com/instrumentos-musicales-region-insular/

El Chotis

Pochodzi z Francji, tańczony również w Hiszpanii, choć oczywiście wygląda to nieco inaczej (mężczyzna staje na jednej nodze podczas kręcenia się z kobietą). Chotis przybyło na wyspę San Andrés w XIXw. Tańczy się w parach, trzymając za ręce, wykonuje krok w prawo, trzy na lewo. Ruchy są delikatne z dodatkiem przytupywania.

Polka

Tańczona na 3 od prawej nogi, również zasymilowała się w Kolumbii na wyspach, bywa tańczona w parach lub przez same kobiety.

El Calipso

Pochodzi z sąsiednich wysp Trinidad, Jamaica, wykonuje się w formie indywidualnej, z silnymi ruchami biodrami.

Również na wyspach pojawia się mazurca, cuadrilla( z pochodzenia od arystokracji angielskiej z elementami walca), mento… https://www.youtube.com/watch?v=_OGuT9tng6Q

Inne niektóre tańce współczesne, powszechne

Merecumbé

Styl utworzony w 1950r przez Francisco Galán, kombinacja merengue dominikańskie z kumbią, styl rozpowszechnił się również w Wenezueli i Karaibach. Wśród instrumentów podobnie jak w salsie występują dęte: trąbki, saksofony, puzony oraz perkusyjne: bębny, guache, marakasy, również pianino.

Charanga

Muzyka wiejska z Andów, powstała w latach 70 za sprawą kompozytora Jorge Velosa i los Carrangueros de Ráquira. Instrumentami pojawiającymi się w muzyce są gitary, tiple, guacharaca oraz głos śpiewającego.

Salsa

Swoje korzenie ma na wyspach karaibskich, na Kubie i Portoryko. Instrumentem podstawowym, wybijającymi rytm jest la Clave ( 2 cylindryczne, drewniane listwy), poza tym typowe są marakasy, bębny ( bongó, timbal, conga, cencerro-krowi dzwonek, güiro( z wysuszonego owocu tykwy, obecnie również z innych materiałów z wyżłobionymi poprzecznymi rowkami w kształcie tarki, pocieranymi stalowym prętem), trąbki, flety, klarnet, mogą też być skrzypce, saksofon, pianino, ksylofon, kontrabas w zależności od stylu.

Wywodzi się z europejskich tańców salonowych, przekształconych przez afrokubańczyków.  Salsa tak jak nazwa wskazuje „sos” łączy liczne style muzyczne, taneczne, powstałe wcześniej: danzón, bolero, son cubano, montuno, guaracha, chachachá, rumba, mambo, pachanga, guajira, jazz. Większy wzrost popularności za sprawą Portorykańczyków i kubańczyków tworzących w Nowym Jorku nastąpił od lat 70. W Kolumbii salsa też  rozpowszechniła się, są liczni artyści, zespoły muzyczne, jednym z bardziej wyróżniających się jest Joe Arroyo, Orquestra Guayacán, Fruko, Grupo Niche, Sonora Carruseles, La 33… Kolumbijczycy mają swoich ulubionych muzyków wenezuelskich jak Oscar León, kubańskich i portorykańskich, tworzących również w Stanach, w Nowym Jorku np. Lebron Brothers, Richy Ray znany jako „El embajador del Piano”(ambasador pianina, w jednej swojej piosence salsowej „Sonido Bestial” wykorzystał fragment Edtiudy Fryderyka Chopina). Mimo upływu lat wciąż stare przeboje są słuchane i tańczone z lat 90, 80, 70, 60 a także wcześniejszych, są puszczane na imprezach zwanych „viejotecas”.

Często w muzyce pojawiają się tematy regionalne, odnoszące się do dumy narodowej. Szczególnie w piosenkach Joe Arroyo czy Grupy Niche uwidacznia się patriotyzm, wysławianie miejsca urodzenia. W Cali wykreował się styl ¨caleña”, w którym uwidaczniają się też inne tańce kolumbijskie. Wyróżnia się szybkim ruchem nóg, kolan, bioder, tzw repique( zaznaczanie podłogi palcami stopy, bez stawiania pięty), większa liczba kroków(podczas pauzy w normalnej salsie tutaj dodatkowo chachacha) częste są też figury akrobatyczne. Mieszkańcy Cali nazwali się stolicą salsy, mając duży wkład. W 2,2 milionowym mieście powstało ponad 90 szkół tańca i 115 lokali nocnych. Tańczą osoby w różnym wieku, zarówno dzieci 6 lat jak osoby starsze po 70 z niebywałą zwinnością, poczuciem rytmu, kreatywnością, nieraz zachwycającą pracą nóg z wirtuozerią. Zdecydowanie caleña jest moim ulubionym stylem tanecznym. Muzykę słyszy się codziennie na każdym rogu, im szybsze tempo, tym większa radość. W sierpniu odbywa się duży festiwal, podczas którego tancerze, grupy choreograficzne (jedna ze słynniejszych to Swing Latino) konkurują. Choreografie są nadzwyczaj kreatywne, widowiskowe, perfekcyjnie dograne, co oczywiście kosztuje dużo pracy, prób.

W grudniu 25.12.-31.12 organizowana jest od 1957r Feria de la caña (Festiwal trzciny)od czasów wielkiej tragedii wybuchu 44 ton dynamitu, uśmiercając 4 tys. ludzi.  Impreza miała ulżyć smutkowi, która powstała jako pocieszenie. W bogatym programie wydarzenia, odbywającego się co roku (wybory miss trzciny cukrowej, pokaz jazdy konnej, spotkanie melomanów, kolekcjonerów, stare auta, liczne koncerty itd.) od 2008r. jest też „salsodromo”- 4 godziny parady salsy kolumbijskiej – caleña ulicą na długość 1,5 km, od 1500 tancerzy. W wydarzeniu  brało udział ponad 2 miliony ludzi.

Salsa kolumbijska jest niszowa w Europie, jednakże są osoby ją rozpowszechniające, w Polsce istnieje szkoła taneczna „El Pachanguero” w Rybniku, do czasów kovidozy były organizowane mini-kongresy z zagranicznymi gośćmi, niestety na chwilę obecną zostały zawieszone. Również w Cali liczne szkoły taneczne, lokale przestały działać…

Minikongres salsy kolumbijskiej w Rybniku:https://www.facebook.com/watch/?v=2034088843472909

W 2008r.  na wschodzie Cali, w dzielnicy Aguablanca powstała „salsa choque”, łącząc salsę tradycyjną z rytmami miejskimi, nowoczesnymi, pochodzenia afrykańskiego, pierwszą popularną piosenką była „La tusa”. Podstawą tańca jest przemieszczanie się z boku na bok i biodrami dwa razy na każdej ze stron w koordynacji z rękami, nieco podobne do bachaty, ale z szybszym tempem, tańczy się indywidualnie, bez trzymania, często w grupie. Muzyka wpada w ucho przyjęła się na różnorakie uroczystości, w tym imprezy rodzinne.

Swing Latino podczas festiwalu salsy, styl kabaretowy

Znakomita praca stóp:

Swing Latino w Warszawie:

Tradycja robienia przetworów/Tradición de hacer las conservas pl/es

Własnoręczne sporządzanie przetworów na zimę ma wiele zalet. Ogranicza się produkcję śmieci (słoiki można używać wielokrotnie przez lata), mając ogród zapobiega się marnotrawstwu zbiorów, przetwarzając, konserwując je na znacznie dłuższy czas. W tym wypadku koszt też jest tańszy niż kupnego produktu, jeśli mamy własne uprawy. Robiąc je, sami decydujemy o składzie: więcej owoców, nie dodajemy sztucznych barwników, polepszaczy smaku, emulgatorów. Wiemy, co jemy, zmniejszamy tym samym ilość sztucznych, chemicznych dodatków, które spożywamy, warto je ograniczać, bo im więcej ich organizm będzie przyjmował, tym gorzej dla naszych barier ochronnych przed zachorowaniami. Takie przetwory mogą być bardziej wartościowe, zdrowsze nie tylko dzięki jakości warzyw i owoców, które sami wybieramy ale też dzięki krótszym procesom przetwórczym, mniej kaloryczne a nawet oryginalne, jakich nie znajdziemy na półkach sklepowych np. dżem z dynią, zależnie od naszej inwencji. Utrwalane przez krótką pasteryzację pozwalają zachować smak i aromat, jakiego nie posiadają zazwyczaj kupne przetwory, przesłodzone. Mogą też stanowić alternatywę zimą dla warzyw/owoców z importu. Wszakże kiedyś nie było supermarketów i ludziom wystarczały warzywa korzeniowe ze spiżarni, które dłużej mogły poleżeć, zboża, kasze, strączkowe, przetwory, kapusta, ogórki kiszone bogate w witaminę C, probiotyki. Poza korzeniowymi jak marchew, buraki, pietruszka, cebula, ziemniaki, również dynie mogą poleżeć dłużej w chłodzie, u mnie zdarza się ostatnie zużywać w okresie Wielkiejnocy, wraz z nowym sezonem wegetacyjnym.

Preparar las propias conservas/provisiones “przetwory” para el invierno tiene muchas ventajas. Se limita la producción de la basura (los jarros se pueden usar muchas veces año tras año), teniendo una huerta se evita el desperdicio de los cultivos procesándolos, conservandolos por mucho más tiempo. En este caso el costo también sale más económico que el producto comprado si tenemos cultivos propios. Haciéndolos nosotros mismo decidimos sobre la composición: más fruta, no añadimos colorantes artificiales, amplificadores del sabor ni emulsionantes. Sabemos lo que comemos, reducimos la cantidad de aditivos químicos artificiales que comemos. Vale la pena limitarlos, porque cuanto más tome eso el cuerpo, peor será para nuestras barreras protectoras contra las enfermedades. Tales conservas pueden ser más valiosas, más saludables no solo gracias a la calidad de las verduras y frutas que elegimos nosotros mismos, sino también gracias a procesos de elaboración más cortos, menos calóricos e incluso originales dependiendo de nuestra creatividad, que no se encuentran en los estantes de las tiendas, por ejemplo la mermelada de calabaza. Conservados mediante una pasteurización breve, conservan el sabor y el aroma que no suelen encontrarse en las conservas azucaradas comerciales. También pueden ser una alternativa en invierno a las verduras / frutas importadas. No había supermercados en el pasado y la gente estaba satisfecha con los tubérculos de la despensa, que podían quedarse más tiempo, cereales, granos, legumbres, conservas, repollo, pepinos fermentados ricos en vitamina C, probióticos. Aparte de las hortalizas de raíz como zanahorias, remolachas, perejil, cebollas, patatas…las calabazas también pueden permanecer en el frío durante más tiempo, a veces utilizo las últimas en Semana Santa, con la nueva temporada de  los cultivos.

Tradycja ta od wieków była przekazywana z pokolenia na pokolenia. W związku z długimi zimami już od czasów średniowiecza przywiązywano dużą uwagę do przechowywania zbiorów, uprawianych owoców, warzyw i ziół. W ubiegłych wiekach uprawiali i robili przetwory praktycznie wszyscy, mieszczanie mieli też wydzielone ogrody, często znajdowały się przy plebaniach. Zbiory suszono, solono, kiszono, smażono, sporządzano syropy owocowe. Owoce w cukrze pojawiają się w pierwszej książce kucharskiej „Compendium Fercolorum” Stanisława Czernickiego. Już Mikołaj Rej polecał robienie przetworów domowych na zimę. W dworach szlacheckich większość przetworów robiono we własnym zakresie i nie było honorowe położenie na stół czegoś kupnego. Przygotowywanie spiżarni trwało cały rok, nawet zimą, wtedy niższe temperatury sprzyjały przetwarzaniu mięsa. Nadmiar przechowywano w mące, otrębach.

http://potrawyregionalne.pl/270,3437,PRZETWORY_DOMOWE_.htm

Esta tradición se transmitía de generación en generación durante los siglos. Debido a los largos inviernos desde la Edad Media se prestaba gran atención al almacenamiento de las cosechas, frutas cultivadas, verduras y hierbas. En los siglos pasados, prácticamente todos cultivaban y elaboraban conservas. Los ciudadanos también tenían sus jardines repartidos y a menudo se ubicaban al lado de las casas parroquiales. La cosechas se secaba, salaba, fermentaba, freía y se elaboraba los jarabes de frutas. Las frutas en azúcar aparecieron en el primer libro de cocina „Compendium Fercolorum” de Stanisław Czernicki. Eminente escritor, poeta polaco de Renacimiento Mikołaj Rej recomendaba hacer conservas caseras para el invierno. En las cortes nobles, la mayoría de las conservas se hacían de propias manos y no era honorable poner algo comprado sobre la mesa. La preparación de la despensa duraba todo el año, incluso en invierno, cuando las temperaturas más bajas favorecían el procesamiento de la carne. El exceso se guardaba en harina y salvado.

Spiżarnie znajdowały się w nieogrzewanych pomieszczeniach bez okna, z kamienną posadzką, przy ścianach półki z przetworami, przy suficie zawieszone na hakach mięsiwa wędzone, kiełbasy, słonina, wianki grzybów suszonych. W skrzyniach przechowywano kasze, mąki, groch…

Często spiżarnie mieściły się w piwniczkach-czyli częściowo podziemne kondygnacjach budynków, gdzie jest chłodniej. Nazwa pochodzi od piwa, gdyż były dobrym, chłodnym miejscem ich przechowywania. Do niedawna piwniczki były w każdym domu,  w nowoczesnym budownictwie nawet wolnostojącym już nie każdy buduje piwniczkę.

Las despensas se ubicaban en los cuartos sin calefacción y sin ventana, con piso de piedra,en las paredes habían los estantes con conservas,se colgaba al techo las carnes ahumadas, salchichas, tocino y guirnaldas de hongos secos. Las cajas contenían cereales, harina, guisantes …

A menudo las despensas estaban ubicadas en sótanos, es decir, pisos de edificios parcialmente subterráneos, donde hace más fresco. El nombre ¨piwniczka¨ proviene de la cerveza ¨piwo¨, ya que era un buen lugar para almacenarla. Hasta hace poco habían sótanos en todas las casas, en la construcción moderna, incluso en unas casas unifamiliar, no todo el mundo construye un sótano.

Obecnie hipermarkety zastępują dawne spiżarnie, a przetwory stały się tylko dodatkiem, urozmaiceniem, dostępnym w sklepach. Można znaleźć całkiem dobre kupne przetwory nawet z tradycyjnymi recepturami, prostym składem, z ekologicznych produktów, ale takie są droższe, te tańsze, częściej kupowane są przesładzane, czasem z dodatkami chemicznymi, niskiej jakości. Jest nadal grupa ludzi kultywująca tradycje robienia przetworów, a niektórzy do tego wracają, z czasem doceniając, ale jednak mniej osób niż kiedyś. Tymczasem mogą stanowić alternatywę dla produktów z importu. Celem ich robienie było zachowanie zbiorów owoców i warzyw na okres zimowy. Badania wykazują, że zachowują wartości odżywcze. Badanie z 2011 z Journal of the science of food and agriculture wykazało, że najwięcej właściwości antyoksydacyjnych, zawartości antocyjanów, fenoli zachowały przetwory z truskawek. Również malina zachowuje większość fenoli i potencjału antyoksydacyjnego w 60-70%.

Actualmente los hipermercados están reemplazando a las antiguas despensas y las conservas se han convertido en una variedad adicional disponible en las tiendas. Se pueden encontrar conservas comerciales bastante buenas incluso con recetas tradicionales, ingredientes simples, de productos ecológicos, pero estos son más caros,mientras  aquellos más baratos, más comprados son muy endulzados, a veces con aditivos químicos de baja calidad. Todavía hay un grupo de personas que siguen con la tradición de hacer conservas y algunas personas vuelven a esas costumbres, apreciándolo con el tiempo,sin embargo  menos gente que antes. Mientras tanto pueden ser una alternativa a los productos importados. El propósito de su producción era conservar la cosecha de frutas y hortalizas para el período invernal. Las investigaciones muestran que conservan su valor nutricional. Un estudio de 2011 en Journal of the science of food and agriculture (la Revista de ciencia de la alimentación y la agricultura) mostró que las conservas de fresa retienen la mayoría de las propiedades antioxidantes, incluidos los fenoles, antocianinas. La frambuesa también retiene la mayoría de los fenoles y el potencial antioxidante del 60-70%.

Szczególne prozdrowotne są kiszonki, wręcz poprzez kiszenie warzywa nabierają dodatkowych właściwości, korzystnie wpływają na układ pokarmowy, są naturalnymi probiotykami i zawierają bardzo dużo witaminy C. Można nimi zastępować zimą niedobór świeżych owoców i wcale nie trzeba kupować importowanych.

Especialmente beneficiosos para la salud son los vegetales fermentados, incluso en el proceso de fermentación adquieren propiedades adicionales, tienen un efecto positivo en el sistema digestivo, son probióticos naturales y contienen mucha vitamina C. Pueden suplir la escasez de fruta fresca en invierno y no es necesario comprar frutas de importación.

Los pepinos para fermentación

Przygotowywanie przetworów nie jest takie trudne. W przypadku kiszonek np. ogórki, rzodkiewki, buraki na zakwas wystarczy włożyć surowe warzywa do słoika, dodać koper, czosnek, korzeń chrzanu czy też inne zioła/przyprawy i zalać wodą z solą, nie gotuje się, odstawić na kilka dni w miejsce z pokojową temperaturą, po czym przenieść w chłodniejsze miejsce, do piwniczki/spiżarni. Korniszonki-małe ogóreczki konserwowe( gdy ma się ogród i trzeba już powyrywać krzaki ogórków polnych jest to dobry sposób na wykorzystanie pozostałych ogóreczków na pędach)z dodatkiem czosnku, gorczycy, ziaren pieprzu, liścia laurowego, ziela angielskiego zalewa się zagotowaną wodą z octem, solą i cukrem. Podobnie przygotowuje się paprykę marynowaną (konserwową), może być w zalewie octowej lub z dodatkiem oleju. Następnie pasteryzuje się słoiki, zagotowując je ok 5 min w większym garnku wyścielonym trawą czy też można w piekarniku. Słoiki można używać wielokrotnie latami, mi byłoby szkoda ich wyrzucać i przykro mi patrzeć, gdy większość je wyrzuca po jednym razie i to jeszcze często do odpadów zmieszanych, jest to ogromne marnotrawstwo. By przetwory się nie psuły ważne jest wysterylizowanie słoików gorącą wodą i dobre pokrywki bez uszkodzeń, zaczątków rdzy.

Preparación de las conservas no es tan difícil. En el caso de los encurtidos –las  fermentaciones, por ejemplo los pepinos(“ogórki kiszone”, rábanos, remolachas para “zakwas”(agua a cual entran muchas vitaminas, micro y macroelementos, muy saludable) basta poner las verduras crudas en un frasco, añadir eneldo, ajo, raíz de rábano picante u otras hierbas / especias y verter agua con sal, no se hierve, dejar durante unos días en una habitación con temperatura ambiente, luego transferirlo a un lugar más fresco, al sótano / despensa. “Korniszonki”-pepinillos en escabeche (si se tiene un jardín y hay que arrancar las plantas de pepinos de campo es una buena manera de usar los pepinos restantes en los brotes)agregando el ajo, mostaza, granos de pimienta, laurel, pimienta de Jamaica, se vierte agua hervida con vinagre, sal y azúcar. Los pimientos en escabeche se preparan de manera similar, pueden ser en vinagre o añadiendo aceite. Luego los frascos se pasteurizan, hirviendolos durante unos 5 minutos en una olla más grande forrada con pasto, o en el horno. Los frascos se pueden usar muchas veces durante los años, sería una pena tirarlos y lamento ver que la mayoría de la gente los tira a basura después solo una vez y además muchas veces a los desechos mixtos, es un gran desperdicio. Para que las conservas no se estropeen, es importante esterilizar los frascos con agua caliente y tener buenas tapas sin daños, inicios de la herrumbre.

Las setas

Marynowanie jest popularnym sposobem przechowywania warzyw od dawna, w polskich domach  marynowano poza ogórkami też kalafiory, fasolkę, marchew, kukurydzę, dynię. Początkowo stężenie octu celem konserwacji było dość wysokie. Marynuje się także grzyby w Polsce od wieków cenione za walory smakowe. Grzybobranie w lasach całymi rodzinami wpisało się w kulturę i jest wciąż żywe.

El marinado ha sido un método popular de almacenamiento de verduras durante mucho tiempo, en los hogares polacos, además de los pepinos, también se marinaban coliflor, frijoles, zanahorias, maíz o calabaza. Inicialmente la concentración de vinagre para la conservación era bastante alta. Las setas también se conservan en escabeche, apreciadas por su sabor durante siglos. La recolección de setas en los bosques con familias enteras se ha convertido en un hábito y esta tradición sigue viva.

W przypadku dżemów owoce zasypuje się cukrem, który jest wystarczającym konserwantem. U mnie robi się je najczęściej z tego, co jest dostępne w sezonie w ogrodzie lub lesie: truskawki, w lipcu porzeczki czarne i czerwone, jagody, wiśnie, w sierpniu śliwki, we wrześniu i październiku maliny, dynia, pigwowiec, jabłka, czasem gruszki… w większości daje się znacznie mniej niż w przepisach, które często podają 1kg cukru na 1 kg owocu, mi zazwyczaj wystarcza 200 g, nieco więcej może być w przypadku owoców kwaśnych jak malina, porzeczka czy gorzkawych jak jarzębina, którą należy też przemrozić by straciła gorycz. Owoce z dużą liczbą pestek jak porzeczka czerwona czy malina można przetrzeć po gotowaniu.  Oddzielam sok, którego już nie trzeba pasteryzować po wlaniu gorącego do słoika, dżem natomiast należy. Zamiast odlewać sok można zagęścić roślinnym agarem. Również nie ma konieczności pasteryzacji po zagotowaniu syropów z większym stężeniem cukru czy przecierów pomidorowych z solą, natomiast już sosy np. w połączeniu z papryką i innymi dodatkami trzeba.

Las grosellas

En el caso de las mermeladas, la fruta se cubre con azúcar, que es suficiente conservante. Por lo general, las hago con lo que hay disponible en el jardín o en el bosque durante la temporada: fresas, grosellas negras y rojas en julio, arándanos, cerezas, ciruelas en agosto, frambuesas, calabaza, membrillo, manzanas, a veces peras en agosto. … en la mayoría de las recetas suelen dar 1 kg de azúcar por 1 kg de fruta pero para mi es suficiente 200 g, un poco más puede ser en el caso de frutas ácidas como frambuesa, grosella o amargas como el serbal, que también conviene congelar para que pierda amargura. Las frutas con una gran cantidad de semillas como la grosella roja o la frambuesa, se pueden frotar después de la cocción. Separo el jugo que ya no senecesita pasterizar después de verterlo caliente en el frasco, mientras que la mermelada debe ser cocida en los botes de vidrio. En lugar de escurrir el jugo, puedes espesar con agar vegetal. Tampoco es necesario pasteurizar jarabes con una mayor concentración de azúcar o puré de tomate con sal después de hervir, mientras lo requieren las salsas, por ejemplo en combinación con pimentón y otros aditivos.

Generalnie, jeśli nie trzeba czegoś dłużej gotować to tego nie robię ze względu za zmniejszanie zużycia energii oraz strat wartości odżywczych. Ostatnio staram się szukać alternatyw dla cukru, który lepiej ograniczać, bo obniża odporność zwłaszcza biały wytwarzany przy użyciu substancji chemicznych i tak np. jeśli jabłka są bardzo słodkie to w ogóle nie trzeba słodzić dżemu jabłkowego i wcale się nie psuje, wystarczy zapasteryzować słoiki, można też  używać soku jabłkowego jako konserwanta do innych dżemów np. truskawkowego lub używać też pektyn jabłkowych jako zagęszczacza. Bardzo łatwo jest zrobić ocet jabłkowy, wystarczy zalać wodą skórki od jabłek przykryć słoik szmatką na czas fermentacji ok 4 tygodnie, w razie potrzeby dolewać wody, po czym przecedzić. Wystarczy chęć i trochę organizacji, by ograniczyć generację śmieci, nieraz wydatki, a także zdrowiej się odżywiać.

Generalmente  si no hay  que cocinar algo, yo no lo hago para reducir el consumo de energía y las pérdidas de las propiedades nutritivas. Recientemente trato de buscar las alternativas al azúcar, que es mejor limitar, porque baja la inmunidad, sobre todo el blanco producido con el uso de las sustancias químicas, y así, por ejemplo, si las manzanas son muy dulces, no hace falta endulzar la mermelada y no se estropea para nada, solo basta pasterizar los frascos de vidrio. También se puede usar el jugo de manzana como conservante para otras mermeladas, por ejemplo de fresa o usar pectinas de manzana como espesante. Es muy fácil hacer vinagre de sidra de manzana, basta  verter agua sobre la piel de la manzana, tapar el tarro con un paño para el tiempo de fermentación, unas 4 semanas, añadir agua si es necesario y luego colar. Todo lo que se necesita es voluntad y un poco de organización para reducir la generación de basura, a veces también reducir los gastos y comer más sano.

Las manzanas

Poza kiszonkami, dżemami, konfiturami(dłuższy proces smażenia w cukrze, uważane było za coś wykwintnego, przewijały się na kartach historii już od czasów dworu królowej Jadwigi) sokami-kompotami(które mogą zastępować te kupne w kartonach wyścielanym glinem, powodującym w nadmiarze Alzheimera)syropami, przecierami, zakwasami, octami, sosami można też sporządzać różnego rodzaju sałatki do obiadów np. z buraków, kapusty z marchewką, ogórków.

Además de los encurtidos, mermeladas, cofituras (un proceso más largo de freír en azúcar, se consideraba algo exquisito, aparecían en las páginas de la historia desde los tiempos de la corte de la reina polaca del siglo IV Eduvige¨Jadwiga¨) jugos-compotas (que pueden reemplazar a los comprados en cajas de cartón forradas con aluminio, provocando en exceso a la enfermedad Alzheimer) jarabes, purés, vinagres, salsas, también puede preparar varios tipos de ensaladas para la comida, por ejemplo, remolacha, col con zanahorias, pepinos.

https://przetwory.com/tradycja/

U mnie przetwory przygotowuje się od zawsze, ale ostatnio bardziej zainteresowałam się tematem, eksperymentuję i próbuję różnych połączeń.

En mi casa siempre se preparaba las conservas, pero últimamente me he interesado más por el tema, experimentando y probando diferentes combinaciones.

Kilka sprawdzonych receptur:

Algunas recetas comprobadas:

Dżem truskawkowy z antywirusowym  kwiatem bzu czarnego

Truskawki wyszypułkowane zasypujemy cukrem (na 1 kg owocu ok 200 g cukru, może być brązowy trzcinowy), odstawiamy na ok godzinę.

Kwiaty bzu zbierane w czerwcu (ok 10 baldachów) przeglądamy, czy nie ma mszyc, oddzielamy od łodyżek. Truskawki podgrzewamy, doprowadzając do wrzenia, gotujemy kilka minut, mieszając, na koniec dodajemy kwiaty.  Można odlać sok do oddzielnych odparowanych słoików lub też dodać łyżeczkę roślinnego agar-agar celem zagęszczenia. Można je włożyć takie w całości lub wcześniej poćwiartowane do słoików lub zblendować. Celem konserwacji na dłużej pasteryzujemy słoiki 5 minut w większym garnku wyścielonym trawą, 15 min w piekarniku 200oC lub też można też gorące słoiki przekręcić do góry dnem celem dobrego zakręcenie się przykrywek, ale pasteryzacja jest jednak bezpieczniejsza.

Mermelada de fresa con flor de saúco (Sambucus Nigra) antiviral

Las fresas sin pedúnculos cubrimos con azúcar (un kilo de fruta con 200 gramos de azúcar, puede ser morena de caña) déjamos durante aproximadamente una hora.

Las flores de saúco recolectadas en junio (alrededor de 10 umbelas) revisamos en búsqueda de pulgones y separamos de los tallos. Calentamos las fresas hasta que hiervan, cocinamos por unos minutos, revolviendo, al final agregamos las flores. Se puede verter el jugo en frascos de vidrio evaporados o agregar una cucharadita de agar-agar vegetal para espesar. Se pueden meter en los botes enteros o previamente cortados en cuartos o licuarlos con una licuadora. Para una conservación más prolongada, pasterizamos los frascos durante 5 minutos en una olla más grande forrada con pasto o 15 minutos en el horno a 200oC, o también se puede darles la vuelta a los frascos calientes para cerrar bien las tapas, pero la pasterización es más segura.

Również można sporządzać sam syrop z  kwiatu czarnego bzu i dodawać np. do ciast, herbaty. Sporządzanie syropów jest dość proste, wystarczy ok 60 baldachów zalać 1 l wodą, zasypać  cukrem(ok 1 kg), zagotować, przecedzić do słoików, nie potrzeba pasteryzować, gdyż w syropach jest większe stężenie cukru. Polecam zasuszać kwiaty bzu do naparów na wzmacnianie odporności, maksymalnie 4 łyżeczki dziennie. Zbiera się je w słoneczny dzień, gdy jest więcej pyłku i kwiaty są dobrze rozwinięte.

También puede hacer jarabe de flor de saúco solo y agregarlo por ejemplo a los pasteles o té. La preparación de los jarabes es bastante sencilla, basta inundar alrededor de 60 umbelas con 1 litro de agua, cubrir con azúcar (alrededor de 1 kg), hervir, colar, sin necesidad de pasteurizar porque los jarabes tienen una mayor concentración de azúcar. Recomiendo secar flores de saúco para las infusiones para fortalecer la inmunidad,se toma un máximo de 4 cucharaditas al día. Se recolectan en un día soleado, cuando hay más polen y las flores están bien desarrolladas.

Bez czarny/Saúco (Sambucus Nigra)

Dynia w occie z goździkami

6kg dyni pokrojonej w kostkę zalewamy 1 l octem i zasypujemy 0,5 kg cukrem, odstawiamy na jeden dzień, gotujemy, wkładamy do słoików z dodatkiem gożdzików i pasteryzujemy.

Calabaza en vinagre con clavo

6 kg de calabaza picada inundamos con 1 litro de vinagre y cubrimos con 0,5 kg de azúcar, dejamos por un día, cocinamos, ponemos en los tarros con clavos y pasterizamos.

Buraczki z papryką i cebulą

1,5 kg buraków – ugotować,  zetrzeć na grubej tarce

1kg papryki – pokroić w paski

05 kg cebuli z papryką, buraczkami podduszamy na oleju

Dodać 1 szklankę cukru, łyżka soli i 1 szklankę octu winnego, poddusić 10 min

Można włożyć do wyparzonych słoików, pasteryzować 5 min i odstawić na zimę.

Remolacha con pimientos y cebollas

1,5 kg de remolacha – hervimos, rallamos con un rallador

1 kg de pimiento – cortado en tiras

05 kg de cebolla con pimiento guisamos con las remolachas en aceite

Agregamos 1 taza de azúcar, 1 cucharada de sal y 1 taza de vinagre de vino, guisamos  10 minutos.

Se puede poner en tarros esterilizados, pasteurizamos durante 5 minutos y reservamos para el invierno.

Sałatka z ogórków, marchewki i cebuli

Na 5 kg ogórków, 1 kg marchewki, 1 kg cebuli, 1 szklanka octu, 1 szklanka oleju, 4 łyżki soli, pieprz, ziele angielskie

Ogórki kroimy w plasterki, mieszamy z solą, marchewkę ścieramy(zamiast marchewki może być papryka), cebulkę kroimy w półkrążki, dodajemy ocet, olej, przyprawy, odstawiamy na 2-3 godziny, wkładamy do słoików i pasteryzujemy 10 min.

Ensalada de pepinos, zanahorias y cebollas

Por 5 kg de pepinos, 1 kg de zanahorias, 1 kg de cebollas, 1 taza de vinagre, 1 taza de aceite, 4 cucharadas de sal, pimienta, pimienta de Jamaica

Cortar los pepinos, mezclar con sal, rallar la zanahoria (en lugar de zanahorias, puede ser pimentón) cortar la cebolla en medio-discos, agregar vinagre, aceite, especias, dejar reposar 2-3 horas, poner en frascos y pasteurizar durante 10 minutos.

Gruszki w syropie z kolendrą i goździkami

Na kilogram gruszek , 2 łyżki cytryny, litr wody, 250 g cukru, 3 goździki, pół  łyżeczki nasion kolendry

Gruszki kroimy w ćwiartki, namaczamy je w wodzie zakwaszoną cytryną

Gotujemy wodę, z sokiem z cytryny, cukrem,  goździkami, kolendrą.

Partiami ok 10 min gotujemy gruszki, wkładamy do słoików, zalewamy syropem.

Peras en almíbar con cilantro y clavo

Por un kilogramo de peras, 2 cucharadas de limón, litro de agua, 250 g de azúcar, 3 clavos, media cucharadita de semillas de cilantro

Cortamos las peras en cuartos, remojamos en el agua con limón. Hervimos agua con jugo de limón, azúcar, clavo, cilantro. Cocinamos las peras unos 10 minutos, ponemos en los frascos y vertemos el almíbar.

Sos ostry pomidorowo-paprykowy

Kilka ostrych papryczek np. habanero ok.5 w zależności jak bardzo ostre sosy chcemy uzyskać, dodaję słodkie papryki ok 2 kg, cebulę, czosnek, wszystko kroję, duszę,na koniec dodaję kilka listków kolendry, wszystko blenduję, dodaję wcześniej przetarty sos pomidorowy z solą, ok 800ml, wszystko razem gotuję, wlewam do wyparzonych słoików i pasteryzuję.

Salsa picante de tomate y pimiento

Unos pimientos picantes, por ejemplo unos 5 habaneros(dependiendo qué picadura queremos conseguir), añadimos los pimientos dulces unos 2 kg, cebolla, ajo; cortamos todo, guisamos, al final agregamos unas hojas de cilantro, licuamos todo, agregamos salsa de tomate con sal previamente frotada (unos 800ml)cocinamos todo junto, vertemos en los tarros escaldados y pasteurizamos.

Dżem dyniowo-jabłkowo-pigwowy

Pigwowiec 1 kg zasypujemy cukrem ok 0,5 kg,  gotujemy po wybraniu gniazd nasiennych, przecieramy przez sitko, podobnie jabłka ok 2 kg gotowane ze skórkami również przecieramy, dynię ok 4kg gotujemy do miękkości, aż zacznie się rozpadać( niektóre odmiany jak hokkaido nie trzeba obierać można gotować ze skórką). Miąższ z dyni, przetarty pigwowiec i jabłka mieszamy, gotujemy, mieszając, wkładamy do słoików i pasteryzujemy 10 min.

Mermelada de calabaza, manzana y membrillo

Cubrimos 1 kg de membrillo sin nidos de semillas con azúcar( unos 0,5 kg), frotamos por un colador, de igual manera frotamos las manzanas unos 2 kg con la piel. Cocinamos la calabaza unos 4 kg hasta que esté blanda, hasta que empiece a desmoronarse (algunas variedades como el hokkaido no se necesita pelar se puede cocinar con la piel). Mezclamos la pulpa de calabaza, el membrillo y las manzanas, cocinamos, removemos, ponemos en frascos y pasteurizar durante unos 10 minutos.

Día de los muertos en Polonia, Mexico y Bolivia

Junto con el fin del periodo vegetativo, caida de las hojas de de los árboles, llega una temporada nostálgica y el Día de Muertos. El 1 de noviembre se festejan Todos los Santos, es decir, los que fueron al Cielo. En cambio el 2 de noviembre tenemos el Día de Todos los Difuntos cuando se recuerda a todos los fallecidos, rezando por sus almas. En estos días, la gente visita los cementerios, decora las tumbas con flores-crisantemos cuales llegaron de Asia y se cultivan en las macetas. Se enciende las velas que simbolizan la memoria y la vida eterna.

Antes de cristianismo, en los tiempos paganos durante las celebraciones populares llamadas “Dziady” se encendían las fogatas en las aldeas para ayudar a los antepasados ​llegar a casa, calentar los visitantes y asustar a los que no eran invitados, los demonios. Se convocaba las almas de los fallecidos y se les dejaba comida en las mesas de los hogares. El Papa Gregorio III ordenó las oraciones a todos los santos el 1 de noviembre, en el año 835 pidió al emperador Luis I el Piadoso que introdujera celebraciones en el imperio,100 años después en el año 935 el Papa Juan XI designó este día como un festivo en honor a Todos los Santos, válido para toda la Iglesia. El Día de los Difuntos se inició en el siglo VII por los monjes que rezaban por las almas de sus hermanos. Este festivo se estableció en el año 998 en Francia con el fin de contrarrestar las costumbres paganas.

 Se creía que en la noche del 1 de noviembre, las almas venían del inframundo por lo que la gente se contenían de cualquier trabajo doméstico para no dañar accidentalmente un espíritu, por ejemplo con una aguja cociendo. Se intentaba mover con suavidad. Sucedía que un mendigo haya tocado la puerta, no se les negaba la hospitalidad, sino que se ofrecía las oraciones por las almas del purgatorio.

 En la Iglesia católica básicamente todo el noviembre es un tiempo de reflexión, dedicado a las oraciones por las almas de los difuntos. También esto está relacionado con la celebración del día de la recuperación de la independencia 11 de noviembre 1918 tras 123 días de cautiverio aleman, ruso y austriaco, recordando a nuestros antepasados que lucharon por nuestra libertad, idioma, cultura.

 Mientras en Polonia es una época melancólica, en algunos países, como Camboya, algunos países de América del Sur y Central o especialmente México, la fiesta de los muertos se celebra de manera alegre con bailes, diversión y desfiles. Eso no tiene nada que ver con el Halloween comercial, el día 31.10 de las almas condenadas, brujas, con raíces celtas, aunque lamentablemente por los medios de comunicación muchos se alejan de sus propias tradiciones en favor del comercialismo. La celebración del Día de los Muertos en México fue inscrita en la lista del patrimonio inmaterial de la UNESCO en 2008, tienen sus raíces en la época precolombina, se celebraraba en una fecha diferente, en agosto mes de Tlaxochimaca, el nacimiento de las flores según el calendario azteca, luego con la llegada de los españoles, adquirieron un carácter cristiano.

 

La Fiesta de los Muertos no es solo un recuerdo de los fallecidos, un agradecimiento por dejar huellas de sí mismos, sino también un sentimiento de unidad con los antepasados, encontrarlos, acostumbrarse a la muerte, reflexionar sobre su inevitabilidad, disfrutar de la vida terrenal y de los momentos que aún quedan, compartiendo con sus seres queridos. En México es una ocasión para las reuniones familiares más grandes. Se cree que las almas visitan la Tierra durante este tiempo.

 Hay unos característicos coloridos desfiles (en los últimos años cada vez más espectaculares y comerciales que atraen a los turistas)es común la pintura de la cara, muchas veces el motivo principal de los maquillajes es „la Catrina” – una dama huesuda con sombrero a menudo con flores de colores,una personificación satírica, caricaturesca (sin embargo, esto no está relacionado con ” Santa Muerte „es una figura diferente, una santa folclórica con una guadaña, en la capucha, sin adornos). La imagen de la Catrina fue iniciada por un dibujante José Guadalupe Posada entre los siglos XIX y XX, ridiculizando a las mujeres mexicanas que querían parecerse a las mujeres europeas modernas, la llamó „garbancera”, se supone que haya llamado así las mujeres indígenas que vendían garbanzos en lugar de maíz negando sus raíces. La imagen fue popularizada por el famoso artista Diego Riviera, llamándolo „Catrina” creando así el arte mexicano auténtico de las calaveras de colores. No hay elementos de horror, sino más bien acostumbrarse a que cada uno de nosotros morirá algún día y solo quedarán huesos del cuerpo físico. La danza de la muerte, ante la cual todos son iguales, „danza macabra” es un tema común en la pintura medieval, es posible que haya llegado a México con los colonizadores españoles y se aclimató.

No tuve una oportunidad de estar en México en noviembre, solo en enero, pero estaba en una fiesta de baile de salsa en Playa del Carmen (Riviera Maya) donde había un ataúd con un altar porque el miembro de la banda que tocaba y cantaba había fallecido, así que se tocaba para él despidiendose. Esto no quiere decir que los mexicanos no se sientan tristes cuando alguien cercano fallece, pues sí también lo experimentan muchas veces con lágrimas, es una sensación humana de pérdida, pero intentan acostumbrarse a la muerte corporal, endulzar algo la tristeza, el dolor.

Los altares en honor a los difuntos están decorados con caléndulas (a menudo comunes en nuestros huertos familiares, provienen de México, también en el sudeste asiático suelen ser adornos en altares y tumbas). Los altares toman la forma de una torre, simbolizando el viaje del alma hacia el cielo. Se hacen ofrendas, se llevan regalos a los muertos. Muchos regalos son simbólicos. Se cree que las almas de los niños llegan el 1 de noviembre y las almas de los adultos el 2, si la tumba del difunto está demasiado lejos o no existe, se prepara un altar en casa. Entre los elementos de la decoración del altar son frecuentes:

  • retrato del difunto, enfrente se coloca un espejo;
  • Velas, el número depende de cuantas almas uno quiera recibir,pero en par para que no pierdan el camino, preferiblemente moradas, son un signo de duelo y fe, esperanza;
  • incienso, cruz de cenizas, para que el alma llegue al altar y se limpie de la culpa si estuviera en el purgatorio;
  • sal, mantel blanco que significa limpieza, alegría;
  • las calaveras de azúcar tienen inscrito el nombre del difunto, a menudo con la adición de chocolate, tequila o amaranto, en la cultura mesoamericana se ofrecían calaveras como sacrificios a los dioses;
  • pan de muerto – pan dulce con anís de diversas formas, que recuerda a una cocción similar a la de España para el „hueso de Santo” de Todos los Santos;
  • papel picado de colores cortado en figuras, esqueletos y calaveras, sirve como un adorno que da un toque festivo;
  • las flores – una decoración de tumbas, entre otras, caléndulas (Tagetes, „flores de muerto” cultivadas por los aztecas, en Nahault “Campasuhitl” significa “flor de veinte pétalos”) representan el color del sol y el flor de terciopelo para atraer almas, guiarlas, los niños pueden tener unas flores blancas que simbolizan la inocencia;
  • arco de caña de azúcar y flores simbolizan el camino a la vida eterna, dejando el cuerpo terrenal;
  • copales-minerales de las resinas de árboles tropicales (elemento precolombino) purificando energías, santificando el medio ambiente, ahuyentando los malos espíritus;
  • agua– refleja la pureza del alma, la regeneración de la vida, un vaso lleno de agua es también para servir al difunto, para saciar su sed después del viaje desde el inframundo;
  • calabaza en tacha, calabaza preparada en almíbar dulce con canela, fruto del tejocote, trozos de caña de azúcar y otros ingredientes según los gustos, las calabazas ocupan un lugar especial en la cocina mexicana precolombina y actualmente junto al maíz, frijoles y pimientos, que se cultivaba juntos;
  • comida que le deleitaba a la persona fallecida, bebidas alcohólicas: mezcal, tequila, pulque o atole – bebida de maíz precolombino con melaza de azúcar, canela, cacao, anís, vainilla, hojas de naranja o frutas, por ejemplo, piña, guayaba, mango, coco;
  • puede aparecer una imagen de las almas en el purgatorio – para pedir una salida del purgatorio, si la ánima estuviera allí;
  • Los perros de Izcuintle aparecen en altares dedicados a los niños, los mexicas precolombinos creían que ayudaban a los niños a cruzar el río en su camino al paraíso.

 https://www.eleconomista.com.mx/arteseideas/10-elementos-de-la-ofrenda-del-Dia-de-Muertos-20171023-0035.html

Una de las costumbres son las „calaveritas” – „rimas” – componer poemas, rimas infantiles satíricas y humorísticas, burlándose desde la perspectiva de la muerte de las características, el comportamiento de las personas aún vivas, especialmente de los políticos, y también de si mismo.

 Existen diferentes costumbres según la región. En el norte de México se festejan más Todos los Santos, en la capital se limpian y decoran tumbas, se organiza un gran programa cultural y artístico con desfiles, el Mariachi ofrece sus servicios musicales.

En la región de Tlaxcala se celebra desde el 28 de octubre, cada día dedicando a un grupo diferente de muertos, según el tipo de muerte (en las culturas aztecas y mayas, las almas iban a otra parte según las circunstancias de su salida del mundo). 28.10 fallecidos en accidentes (se llevan cruces,velas y caléndulas a las tumbas), 30.10 – niños antes de nacer o sin bautismo (se traen flores), 3.10 – niños hasta 12 años (se trae sus juguetes favoritos), 1.11 – a partir de los 13 años de muerte natural (se lleva sus comidas favoritas a los difuntos), 2.11 despues mediodía es la partida de las almas, el día de la elevación de altares, gran celebración.

 En Aguascalientes se realiza una „fiesta de calaveras”, un desfile de 5.000 participantes con carros alegóricos,con un programa artístico y cultural, una nueva costumbre del siglo pasado en homenaje al dibujante José Guadalupe Posada, iniciador de la imagen de „La Catrina”.

 En Morelos no solo conmemora a los que se fueron, sino que también habla con ellos sobre temas de actualidad. La montaña mística con la pirámide azteca Tepotzlán es un lugar especial y allí se erige un altar para rendir homenaje a los antepasados. 

En Michuacan los rituales son sublimes, las mujeres contemplan, lloran con la luz de las velas y rezan por las almas. A la medianoche del 1.11, las mujeres con niños llevan pañuelos bordados a las tumbas, flores, rezan y cantan. Las ceremonias especiales se llevan a cabo en Isla de Janitzio en el lago de Pátzcuaro, donde navegan por la noche con las ofrendas, comida para crear altares en la isla. Se forma una procesión iluminada por los cirios, acompañada por los cantos religiosos y olor de flores cempaxúchitl.

 En la región de Huaquechula, Puebla, los altares son de enormes dimensiones, en forma de torres con niveles, hasta de 3-4 metros para los que fallecieron en un año determinado. Se instala en la calle una ofrenda de „ánima sola” para las almas solitarias, quienes nadie espera.

 

altar en Huaquechula

En Oaxaca se prepara las ofrendas de los “angelitos” componiendo canastas con frutas, pan, velas y hojas de zapote que sirvan como servilletas para los muertos. Se están preparando alfombras de flores. También hay vigilia en los cementerios con velas, platos tradicionales como tamales, mole, pan de muerto con anís, frutas, bebidas.

Un cementerio en región Oaxaca

En Tabasco se cree que todo noviembre los muertos están presentes en la Tierra y que en cualquier día del mes se pueden dedicar oraciones, aunque por supuesto los días básicos son el 1 y 2 de noviembre.

En la región de Chiapas, el 1 de noviembre llama, invita a las almas, y el 2 de noviembre se despide de ellas. Al mismo tiempo, también se celebra la fiesta de la cosecha según el calendario maya.

 En la región Huasteca el nombre de la fiesta „xantolo” significa „fiesta de las almas”. Durante este tiempo, se celebraba la cosecha de maíz y otros cultivos junto con los fallecidos, creyendo que los cuerpos se irían pero las almas permanecerían.

 En la Península de Yucatán, el nombre maya de la fiesta de los muertos, „Hanal Pixán” significa „alimento para las almas”. El 31 de octubre está dedicado a los niños que han fallecido, el 1.11 a los adultos y el 2.11 para Todos los Santos. Al final de ochavario se va al panteón con oraciones y un atol de maíz, se instala un altar “ánima sola” para las almas que no tienen a dónde ir o no tienen nadie que las recuerde. Existe la costumbre de hacer tamales grandes, es un platillo de origen precolombino compuesto de masa de harina de maíz rellena de arroz, vegetales, carne, salsas o frutas,son saladas, picantes o dulces, envueltos con hojas de maíz, plátano u otras hojas,cocinados al vapor. En este día se entierran los tamales y otros platos tradicionales. En algunos lugares, como Campeche, la familia del difunto desentierra los huesos de la tumba, los limpia y los vuelve a envolver en servilletas bordadas para esta ocasión.

En muchos países de América Latina existen varios costumbres de las celebraciones del Día de Muertos un poco similares, pero con diferencias, por ejemplo en Guatemala es más silencioso, la gente va al cementerio y pasa la noche con los familiares fallecidos. En Bolivia se crea un altar a veces de 3 o 4 niveles en forma de casa para que las almas puedan reunirse y comunicarse en compañía de la música y las plegarias. El altar se cubre con una tela negra o violeta cuando el difunto era adulto, o blanco cuando era joven. Encima del altar se pone cosas que uno quiera regalar al difunto, objetos que le pertenecían, fotos, velas, objetos sagrados, comida para ofrecer al vicitante, panes de diversas formas como escaleras, estrellas, cruces, caballos, figuras de pájaros en los que las almas descienden a la Tierra y luego regresan al lugar de donde vinieron.

Hay grupos de personas, principalmente niños, que van de casa en casa y ofrecen sus oraciones por las almas a cambio de dinero, comida y bebida. Se cree que las almas llegan al mediodía del 1.11 y parten a la misma hora al día siguiente. El 2 de noviembre, los elementos del altar son llevados al cementerio, donde se pasa toda la noche, se da de comer a quienes rezan por las almas. En el pasado, los muertos eran sacados de las tumbas, lo que se prohibió durante la conquista.

Las costumbres mexicanas

Día de los muertos-celebración de la vida
Las ceremonias en  Oaxaca

Dzień Zmarłych (Polska,Meksyk,Boliwia)

Wraz z zamierającą wegetacją powoli, opadającymi liśćmi z drzew przychodzi nostalgiczny  czas i Święto Zmarłych . 1 listopada obchodzone jest Wszystkich Świętych, czyli tych którzy poszli do Nieba a 2.11 Zaduszki, wspomina się wszystkich, którzy odeszli, modląc się za ich dusze. W tych dniach odwiedza się cmentarze, przystraja kwiatami-chryzantemami i zapala znicze symbolizujące pamięć, życie wieczne. Podczas przedchrześcijańskich, pogańskich, ludowych „Dziadów” palono we wsiach ogniska, by pomagać przodkom trafić do domu, ogrzewać przybyszów i odstraszać nieproszonych, demony. Przywoływano dusze zmarłych i zostawiano dla nich  jedzenie na stołach w domach. Papież Grzegorz III polecił odprawiać 1 listopada modlitwy do wszystkich świętych, w 835 r zwrócił się do cesarza Ludwika Pobożnego, by wprowadzono obchody na terenie cesarstwa, 100 lat później w 935r papież Jan XI wyznaczył ten dzień jako święto ku czci Wszystkich Świętych obowiązujące w całym Kościele.  Dzień Zaduszny natomiast zapoczątkowali w VIIw. mnichowie modlący się za dusze współbraci. Dzień ten został ustanowiony w 998r we Francji celem przeciwdziałania pogańskim zwyczajom.

Wierzono, że w nocy z 1 na 2 listopada dusze przychodzą z zaświatów, powstrzymywana się wtedy od wszelkich prac domowych, by przypadkiem nie zrobić krzywdy duchowi np. igłą czy prządłem. Starano się poruszać delikatnie. Zdarzało się, że jakiś żebrak zapukał do drzwi, nie odmawiano im gościny ale ofiarowano modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące.

W Kościele katolickim w zasadzie cały listopad jest czasem zadumy, refleksji, poświęconym modlitwom  zmarłym.  Łączy się to też z obchodami dnia odzyska niania niepodległości po 123 dniach niewoli 11 listopada 1918, wspominając przodków, którzy walczyli za naszą wolność.

Podczas gdy u nas jest to melancholijny czas, w niektórych krajach jak Kambodża, niektóre kraje Ameryki Południowej i Centralnej czy zwłaszcza Meksyk święto zmarłych obchodzone jest w sposób radosny z tańcami, zabawą, defiladami. Nie ma nic to wspólnego z komercyjnym Halloween –dniem  dusz potępionych, czarownic, z korzeniami celtyckimi, choć niestety wielu odchodzi od swoich tradycji na rzecz medialnej komercji.  Obchody Día de los Muertos w Meksyku zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO w 2008r mają swoje korzenie w epoce prekolumbijskiej, wtedy były obchodzone w innym terminie, w sierpniu-miesiącu Tlaxochimaco- narodzin kwiatów według kalendarza azteckiego, po przybyciu Hiszpanów nabrały chrześcijańskiego charakteru.

Święto zmarłych jest nie tylko wspominaniem tych, którzy odeszli, dziękczyniem za zostawienie śladów po sobie,  ale też poczuciem jedności z przodkami, spotkaniem  z nimi, oswajaniem się ze śmiercią, refleksją nad jej nieuchronnością, cieszeniem się życiem doczesnym, chwilami, które jeszcze nam zostały, dzieleniem się z bliskimi. W Meksyku jest to okazja do większych spotkań rodzinnych. Wierzy się, że w tym czasie dusze odwiedzają Ziemię.

Charakterystyczne są kolorowe defilady(w ostatnich latach coraz bardziej widowiskowe, medialne, przyciągające turystów) malowanie twarzy, motywem przewodnim makijażów bywa „la Catrina” – koścista dama w kapeluszu często z barwnymi kwiatami, satyryczna, karykaturalna personifikacja( nie ma to jednak związku z ”Santa Muerte”-Święta Śmierć, to inna postać, święta ludowa  kosą, w kapturze, bez ozdób). Wizerunek la Catriny zapoczątkował rysownik José Guadalupe Posada z przełomu XIX i XXw wyśmiewając Meksykanki, które chciały upodabniać się do modnych Europejek, nazwał ją „garbancera” , garabanzos-cieciorka, przypuszcza się, że miały się tak nazywać rdzenne Indianki, które sprzedawały cieciorkę zamiast kukurydzy, negując swoje korzenie. Wizerunek spopularyzował znany artysta Diego Riviera, nazywając go „Catrina” tym samym tworząc oryginalną meksykańską sztukę kolorowych czaszek. Nie ma elementów grozy, jest raczej oswajanie się z tym, że każdy z nas kiedyś umrze i z ciała fizycznego pozostaną tylko kości. Taniec śmierci, w obliczu której wszyscy są równi „dance macabre”-jest motywem częstym na obrazach średniowiecznych, możliwe, że to przybyło do Meksyku wraz z hiszpańskimi kolonizatorami i zaklimatyzowało się.

http://mexicomagicoblog.blogspot.com/2013/04/la-catrina-pierwsza-dama-meksyku.html

Nie miałam okazji być w listopadzie w Meksyku, tylko w styczniu, ale zdarzyło mi się być na imprezie tanecznej salsowej w Playa del Carmen(Riviera  Maya), podczas której obecna była trumna z ołtarzykiem, gdyż odszedł członek zespołu, który grał i śpiewał, więc dla niego grano, tym sposobem się żegnano. Nie oznacza to, że Meksykanie nie smucą się, gdy odchodzi ktoś bliski, owszem też przeżywają, nieraz pojawiają się łzy, jest to ludzkie poczucie straty, jednakże starają się oswajać ze śmiercią doczesną, cielesną, osłodzić nieco żal, boleść.

Ołtarze ku czci zmarłych przystraja się nagietkami(często u nas powszechne w ogródkach domowych, właśnie pochodzą z Meksyku, również w Azji Południowo-Wschodniej są często ozdobą ołtarzy, grobów). Ołtarze miewają formę wieży, symbolizującą wędrówkę duszy ku Niebu. Składa się ofiary, zanosi się prezenty zmarłym. Wiele darów ma znaczenie symboliczne. Wierzy się, że dusze dzieci przychodzą 1 listopada, a dorosłych 2, jeśli do grobu nieboszczyka jest za daleko lub go nie ma, to przygotowuje się ołtarz w domu. Wśród elementów wystroju ołtarza częste są:

  • portret zmarłego naprzeciw którego stawia się lustro;
  • Świece, liczba zależy, ile dusz chce się przyjąć, parzyście, by dusze nie błądziły i najlepiej purpurowe, są znakiem żałoby oraz wiary, nadziei;
  • kadzidło, krzyż z popiołu, by dusza dotarła do ołtarza, oczyściła się z win jeśli jest w czyśćcu;
  • sól, biały obrus oznaczającą czystość, radość
  • czaszki cukrowe miewają zapisane imię zmarłego, często bywają z dodatkiem czekolady, tequili czy amarantusa, w kulturze mezoamerykańskiej czaszki składano jako ofiary dla bogów
  • pan de muerto – chleb słodki z anyżem z różnymi formami przypominający  podobny wypiek jak w Hiszpanii na dzień Wszystkich Świętych „hueso de Santo”;
  • papier kolorowy pocięty w figury, szkielety i czaszki, służy jako ozdoba nadająca charakteru świątecznego;
  • kwiaty-dekorowanie grobów między innymi aksamitkami (Tagetes, „flores de muerto”uprawiane przez Azteków, w języku nahault „Campasuhitl” oznacza kwiat dwudziestu płatków)reprezentujące kolorem słońce  oraz  celozją srebrzystą(flor de terciopelo) mające przyciągać dusze, kierować je, dzieci mogą mieć białe lewkonie symbolizujące niewinność;
  • łuk z trzciny cukrowej i kwiatów symbolizuje drogę do życia wiecznego, opuszczenie ciała ziemskiego;
  • kopale-kopaliny z żywic drzew tropikalnych(element przedkolumbijski) oczyszczające energie, uświęcające środowisko, wyganiające złe duchy;
  • woda– odzwierciedla czystość duszy, regenerację życia, szklanka napełniona wodą ma też służyć zmarłemu, by zaspokoił pragnienie po podróży z zaświatów;
  • calabaza en tacha, dynia piżmowa przygotowana w słodkim syropie z cynamonem owocem tejocote, kawałkami trzciny cukrowej i innymi składnikami w zależności od upodobań, dynie zajmują miejsce szczególne w kuchni meksykańskiej prekolumbijskiej i aktualnie obok kukurydzy, fasoli, papryki, które uprawiano razem;
  • jedzenie, jakie lubiła osoba, która odeszła, napoje alkoholowe: mezcal, tequila, pulque czy atole- napój prekolumbijski z kukurydzy z dodatkiem melasy cukrowej, cynamonu, kakao, anyżu, wanilii, liści pomarańczy lub też z owocami np. ananasa, gujawy, mango, kokosa;
  • może pojawić się obraz dusz czyśćcowych – by prosić o wyjście z czyśćca, jeśli dany zmarły się tam miałby znajdować;
  • nieraz na ołtarzach dedykowanych dzieciom pojawiają się pieski-izcuintle, przedkolumbijscy mexicas wierzyli, że pomagały dzieciom przejść przez rzekę w drodze do raju.

Jednym ze zwyczajów są „calaveritas”-„rimas”– układanie wierszyków, rymowanek satyrycznych, żartobliwych, szydząc z perspektywy śmierci z cech, zachowań osób jeszcze żywych, w tym zwłaszcza  polityków a także własnych.

W zależności od regionu bywają różne zwyczaje. Na północy Meksyku bardziej świętuje się Wszystkich Świętych.W stolicy sprząta i stroi się groby, organizuje się bogaty program kulturalny,artystyczny z defiladami, Mariachi oferują swoje usługi muzyczne.

W regionie Tlaxcala świętuje się już od 28 października, każdy dzień poświęcając innej grupie zmarłych, w zależności od rodzaju śmierci( w kulturach Azteków, Majów dusze szły gdzie indziej w zależności od okoliczności odejścia ze świata) 28- w wypadkach(na groby przynosi się krzyże, świece i aksamitki), 30- dzieci nienarodzone lub bez chrztu(zanosi się kwiaty), 3.10-dzieci do 12 roku życia (przynosi się ulubione zabawki na groby), 1.11 – od 13 roku życia zmarli śmiercią naturalną (przynosi się ulubione jedzenie nieboszczków) 2.11 po południu dzień odejścia dusz, dzień wznoszenia ołtarzy, świętowania.

W Aguascalientes odbywa się „festiwal czaszek”, defilada na 5 tys uczestników z powozami alegorycznymi, z programem artystyczno kulturalnym, co jest nowym zwyczajem ostatniego wieku, oddaje się hołd rysownikowi José Guadalupe Posada, inicjatorowi wizerunku „La Catrina”.

W Morelos nie tylko upamiętnia się bliskich, którzy odeszli ale też rozmawia z nimi o sprawach aktualnych. Góra mistyczna z piramidą aztecką Tepotzlan jest miejscem szczególnym i tam wznoszony jest ołtarz, by oddać hołd przodkom.

W Michuacan obrzędy mają charakter wzniosły, kobiety kontemplują, płaczą przy świecach, modlą się za dusze. O północy 1.11 kobiety z dziećmi zanoszą haftowane chusteczki na groby, kwiaty,modlą się i śpiewają.  Wyjtkowe obrzędy odbywają się na wyspie Isla de Janitzio na jeziorze Pátzcuaro, gdzie dopływa się łodziami w nocy z ofiarami,jedzeniem,by tworzyć ołtarze. Formuje się procesja oświetlona blaskiem świec z towarzystwiem pieśni religijnych i zapachem aksamitek.

Ołtarz w Huaquechula

W Huaquechula regionu Puebla ofiary dla zmarłych bywają ogromnych rozmiarów, w formie wież z poziomami, nawet 3-4 metry dla tych którzy odeszli w danym roku oraz na ulicy instaluje się ofiarę dla „ánima sola” dusz samotnych, na które nikt nie czeka.

W Oaxaca przygotowuje się ofiary aniołków, komponując koszyki owoców, chleba, świeczkami, liści owocu zapote, mającymi służyć jako serwetki zmarłym. Przygotowuje się dywany kwietne. Też odbywa się czuwanie na cmentarzach ze świeczkami, potrawami tradycyjnymi jak tamales, mole, pan de muerto z anyżem, owoce, napoje.

Cmentarz w Oaxaca

W Tabasco wierzy się, że cały listopad zmarli są obecni na Ziemi i w jakikolwiek dzień miesiąca można dedykować modlitwy choć oczywiście podstawowymi dniami są 1 i 2 listopad.

W regionie Chiapas 1 listopada wzywa, zaprasza, przyjmuje się dusze, a 2 żegna z nimi. W tym samym czasie również obchodzi się święto plonów według kalendarza majów.

W Huasteca nazwa święta w języku rdzennym „xantolo” znaczy „święto dusz”. W tym czasie świętowano zbiory kukurydzy i innych plonów razem z tymi, którzy odeszli, wierząc, że ciała odchodzą, ale dusze zostają.

Na półwyspie Yucatan nazwa święta zmarłych w języku majów „Hanal Pixán” znaczy „jedzienie dla dusz”. 31.10 dedykowany jest zmarłym dzieciom, 1.11 dorosłym, a 2.11 Wszystkim Świętym. Pod koniec ochavario-oktawy idzie się na cmentarz z modlitwami i atole-napojem kukurydzianym, ustawia się ołtarz dla dusz, które nie mają gdzie iść, nie mają nikogo, kto by o nich pamiętał. Istnieje zwyczaj sporządzania dużych tamales, jest to danie pochodzenie przedkolumbijskiego, z języka nahault „zawinięte” ciasto z mąki kukurydzianej nadziewane farszem na ostro, słono lub słodko, owinięte liśćmi z kolby kukurydzy, bananowca lub innymi liśćmi, gotowane na parze. Tego dnia tamales i inne tradycyjne dania są zakopywane. W niektórych miejscach jak Campeche rodzina zmarłych wygrzebuje kości z grobu, czyści i na nowo zawija w haftowane na tą okazję serwetki.

W wielu krajach Ameryki Łacińskiej istnieją zwyczaje obchodów Święta Zmarłych nieco podobne choć z różnicami, np. w Gwatemali nie obchodzi się tak głośno, tylko idzie się na cmentarz i tam nocuje przy zmarłych bliskich. W Boliwii sporządza się ołtarz domowy złożony z 3 lub 4 poziomów w formie domu by tam dusze mogły się spotkać, skomunikować się w towarzystwie muzyki i modlitw. Ołtarz przykrywany jest tkaniną czarną lub fioletową, gdy nieboszczyk był osobą dorosłą lub białą gdy była to młoda osoba. Na ołtarzu gromadzi się rzeczy, którymi chce się obdarować zmarłego, obiekty, które należały do niego, zdjęcia, świece, dewocjonalia, jedzenie, którym chce się ugościć przybysza, chlebki różnych kształtów jak drabinki, gwiazdy, krzyże, konie, ptaki-postacie w jakich dusze schodzą na Ziemię, a później wracają, skąd przybyli. Są grupy osób przede wszystkim dzieci, które chodzą od domu do domu i ofiarują swoje modlitwy za dusze w zamian za ofiary, pieniądze, jedzenie, picie. Wierzy się, ze dusze przychodzą 1.11 w południe i odchodzą następnego dnia o tej samej porze. 2 listopada elementy ołtarzy zanosi się na cmentarz, tam spędza się całą noc, jedzenie oddaje się tym, którzy modlą się za dusze. Kiedyś wykopywano zmarłych z grobów, co zakazano w czasie konkwisty.

Zwyczaje meksykańskie

Celebracja życia
Oaxaca
Czyszczenie kości

Fiesta de la cosecha/Dożynki – święto plonów Es/pl

En otoño en Polonia se acaban los trabajos al campo, muchas plantas terminan sus vidas, otras se están preparando para hibernar. En los últimos años se ha extendido la temporada vegetativa, incluso todo el mes de octubre y parte de noviemre está sin congeladas, conservando muchas plantas incluso más vulnerables, aunque para algunas plantas el día ya es demasiado corto. Se extiende el tiempo de cosecha y elaboración de conservas. Los fines de las cosechas se celebraba a los mediados de septiembre durante el equinoccio de otoño (23 de septiembre) desde los tiemos precristianos, después las siegas de verano. La idea era expresar la alegría de cosechas, agradeciendo a los dioses por la abundancia. Lo celebraban los tribus eslavas, bálticas y germánicas. Las fiestas de la cosecha aparte de los paises europeos se celebraban en acción de gracias también en los países como Irán, donde las celebraciones se remontan al Imperio Persa, India, Israel, China, Estados Unidos.

https://www.absolutviajes.com/alemania/la-fiesta-de-la-cosecha-una-celebracion-de-gracias-que-viene-de-los-tiempos-paganos/

Jesień w Polsce to czas końca prac polowych, wiele roślin kończy swój żywot, inne szykują się do stanu spoczynku, ostatnimi laty sezon wegetacyjny się wydłuża i nawet cały październik bywa bez przymrozków zachowując wiele roślin również bardziej wrażliwych, jednakże dla wielu roślin dzień już jest za krótki. Tym samym wydłuża się czas zbiorów i robienia przetworów. Zakończenie zbiorów świętowano w połowie września w czasie równonocy jesiennej (23 września) od czasów przedchrześcijańskich po lecie, żniwach, wyrażając radość ze zbiorów, dziękując bogom za urodzaj. Obchodzili je plemiona słowiańskie, nadbałtyckie, germańskie. Poza krajami europejskimi  hucznie obchodzono święta zbiorów w dziękczynieniu za urodzaj również w innych krajach jak Iran , gdzie obchody sięgają czasów imperium perskiego, Indie, Izrael, Chiny, Stany Zjednoczone

https://www.naszeszlaki.pl/archives/43908

En el siglo XVI se desarrollaban las granjas,haciendas y desde aquel tiempo las fiestas de la cosechas, llamadas en Polonia: “dożynki” “wyżynki” “obrzynki” “wieńcowe” se empezó celebrarse mucho laureando las faenas con las comidas y bailes. Un elemento importante de las celebraciones fue una corona, tejida de los últimos campos de los cereales, en la que se metían serbal, nueces, frutas y flores. A veces se colocaban en las coronas también unos gallos de madera, gansos y patitos. Una corona así se llebaba a la mansión del terrateniente, el heredero y comenzaba una fiesta. La corona se mantenía en el establo hasta el año siguiente, una nueva siembra.

W XVIw rozwijały się folwarki i wtedy dożynki czy też wyżynki, obrzynki, wieńcowe, okrężne zaczęto obchodzić huczniej jako uwieńczenie trudów z poczęstunkami i tańcami. Ważnym elementem obchodów dożynkowych był wieniec, wyplatany z ostatnich łanów zboża, w który wplatano jarzębinę, orzechy, owoce i kwiaty. Niekiedy umieszczano w wieńcach wystrugane z drewna kogutki, gąski, kaczuszki. Taki wieniec niesiony był do dworu właściciela ziemskiego, dziedzica po czym zaczynała się biesiada. Wieniec przechowywany był w stodole do następnego roku, nowego siewu.

Una vieja costumbre es también el „último racimo”: una estrecha franja de grano que se deja para que la tierra no se olvide de sus tareas y produzca una cosecha. Es popular donar pan elaborado con harina obtenida del último grano.

Starym zwyczajem jest też „ostania kępa”- pozostawiony wąski pas zboża, by ziemia nie zapomniała o swoich obowiązkach i dawała urodzaj. Popularne jest obdarowywanie się chlebem z mąki pozyskanej z ostatniego zboża.

Con el tiempo los campesinos más ricos comenzaron a celebrar en su propio círculo sin terratenientes. En el período de entreguerras se empezó organizar las fiestas de cosecha de comunidades, distritos y parroquias y desde 2000 también presidenciales. En la víspera del festivo hay una competencia por la corona de cosecha más hermosa en la que participan los representantes de cada voivodato. El objetivo del concurso es cultivar las tradiciones regionales. La celebración comienza con la Santa Misa, luego el desfile y la ceremonia de la entrega del pan y baile con la pareja presidencial con la participación de los bailarines del Conjunto Nacional de Danzas y Cantos Folclóricos „Mazowsze”.

Z czasem zamożniejsi chłopi zaczęli świętować we własnym gronie bez ziemian. W okresie międzywojennym  zaczęto organizować dożynki gminne, powiatowe, parafialne, od 2000r  także prezydenckie. W przeddzień odbywa się  konkurs na najładniejszy wieniec dożynkowy, w którym biorą udział reprezentanci z poszczególnych województw. Celem konkursu jest kultywowanie tradycji regionalnych.  Uroczystość rozpoczyna Msza Św. po której następuje przemarsz korowodu dożynkowego oraz ceremoniał podania chleba i obtańczenia pary prezydenckiej z udziałem tancerzy Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

En la época comunista tomaron la forma de un festival político. A partir de la década de 1990, las celebraciones se volvieron más religiosas, de agradecimiento. Comenzó la tradición de celebrarlos en Jasna Góra( monasterio en la colina de Częstochowa) donde llegaban las peregrinaciones numerosas del todo el país en Agosto. Hoy en día las celebraciones se llevan a cabo en diferentes ciudades en diferentes fechas, sábado o domingo, agosto o septiembre. Se juntan con festivales, exposiciones agrícolas, degustaciones y actuaciones de grupos de danza y canto folclórico.

¨Dożynki”  de una comunidad

https://www.youtube.com/watch?v=ZZCJ6k_v34w

W czasach komunistycznych przejęły formę politycznego festynu. Od lat 90 XXw. Obchody stały się bardziej dziękczynne, religijne. Rozpoczęła się tradycja ich obchodzenia na Jasnej Górze, dokąd tłumnie wędrowały pielgrzymki. Współcześnie obchody są w różnych miastach w różnych terminach, sobotę lub niedzielę sierpnia lub września. Łączą się z festynami, wystawami rolniczymi, degustacjami i występami zespołów pieśni i tańca ludowego.

La fiesta de la cosecha también está asociada con el día 15 de agosto, cuando se conectan varias fiestas: la Fiesta de la Asunción de la Santísima Virgen María, el Milagro en el Vístula (refutación de los bolcheviques en 1920 con la ayuda de María, a quien tenían miedo) del Ejército Polaco y Nuestra Señora de las Hierbas. Ese día se traen a la Iglesia los granos, hierbas, frutas, verduras y flores en un ramo, agradeciendo por las cosechas y pidiendo más bendiciones. El 8 de septiembre la Fiesta del Nacimiento de María se llama Nuestra Señora de la Siembra, es el día de la bendición de la semilla, el cierre del ciclo de cultivo y el comienzo del siguiente. La sabiduría popular relacionó la siembra en el campo con el crecimiento del fruto espiritual. Es la fiesta de la Esperanza. El grano simboliza el Pan de Vida, la Eucaristía que fue iniciada por la Madre de Dios. En Podhale el 8 de septiembre se llamó „Zitosiewna”, porque  estaban cosechando centeno. Algunos se rociaban las manos con agua bendita y el primer puñado arrojaban en forma de cruz con las palabras „En el nombre de Dios”. Hoy en día, menos personas recuerdan estas tradiciones. En mi casa todavía se lleva las guirnaldas de hierbas de varios tipos a la Iglesia el jueves en la octava del Corpus Cristi, un ramo de las cosechas el 15 de agosto y semillas el 8 de septiembre.

Z dożynkami wiąże się również dzień 15 sierpnia, kiedy łączy się kilka świąt: Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Cudu nad Wisłą(odparcie Bolszewików w1920 z pomocą Maryi,której się wystraszyli) Wojska Polskiego jak też Matki Bożej Zielnej. Tego dnia przynosi się do Kościoła zboża, zioła, owoce, warzywa, kwiaty w bukiecie, dziękując za plony i prosząc o dalszy urodzaj. 8 września natomiast jest Święto narodzenia Maryi zwane jest Matki Bożej Siewnej, jest to dzień błogosławieństwa ziarna, zamknięcia cyklu upraw i rozpoczęcia następnego. Ludowa mądrość połączyła siew na roli ze wzrostem duchowego owocu. Jest to święto Nadziei. Ziarno symbolizuje Chleb Życia – Eucharystię, czemu początek dała właśnie Matka Boża. Na Podhalu 8 września zwano „Zitosiewną”, gdyż wtedy siano żyto. Niektórzy kropili sobie ręce wodą święconą i pierwszą garść rzucano w formie krzyża ze słowami „W imię Boże’. W obecnych czasach mniej osób pamięta o tych tradycjach. U mnie wciąż zanosi się do Kościoła wianki z ziół przeróżnych w czwartek oktawy Bożego Ciała, bukiet z plonów 15 sierpnia oraz nasiona 8 września.

https://www.kalendarzrolnikow.pl/6506/swieto-matki-boskiej-siewnej-w-tradycji-ludowej

El desfile colorido callejero

Las capillas y cruces al borde del camino como elementos del paisaje polaco/Kapliczki i krzyże przydrożne jako elementy polskiego krajobrazu

A menudo, en los cruces, a lo largo de las carreteras, especialmente en los pueblos,aldeas podemos ver numerosas capillas de ladrillo o madera en forma de casitas y cruces católicas u ortodoxas (en Podlasie), características de Polonia. Tienen una larga historia,unas tradiciones que se remontan a mil años. Nos recuerdan las dificultades y las alegrías de las generaciones pasadas. Son un testimonio de fe, amor a la tierra y a la patria. Pueden tener su origen en las tradiciones grecorromanas. Las más antiguas conservadas proceden del siglo XVI, son pequeñas arquitecturas sagradas, elementos del arte popular un unido con el paisaje, son expresión de la fe y tradiciones de las generaciones pasadas. Los más antiguos hechos de madera no han sobrevivido. La mayoría de ellos fueron construidos en el siglo XIX. Fueron erigidos en cruces de carreteras, en las fronteras de pueblos, campos rodeados de naturaleza, en lugares sombreados, al lado de los arbustos y árboles. La elección más común era el roble o el tilo (se creía que no sería alcanzado por un rayo), a veces arce, fresno, abedul, álamo temblón, impenetrable por el mal aire y otras, se evitaba el sauce por considerarlo un hábitat del mal. Aquí tenemos ejemplos de sincretismo, combinando la fe cristiana con creencias populares.

Często na skrzyżowaniach, przy drogach, zwłaszcza na wsiach widzimy charakterystyczne dla Polski liczne murowane lub drewniane kapliczki w formie domków i krzyże katolickie lub prawosławne( na Podlasiu).  Mają one długie historie, tradycje sięgające tysiąca lat. Przypominają o trudach i radościach minionych pokoleń. Są świadectwem wiary, miłości do ziemi, Ojczyzny. Swoją genezę mogą mieć od tradycji grecko-rzymskich. Najstarsze zachowane pochodzą z XVI w. stanowią małą architekturę sakralną, elementy sztuki ludowej zespolone z krajobrazem, są wyrazem wiary i tradycji minionych pokoleń. Starsze wykonane z drewna nie przetrwały. Najwięcej powstawało w XIXw. Stawiano je na skrzyżowaniach dróg, na granicach wsi, pól w otoczeniu przyrody, na stanowiskach ocienionych, przy krzewach, drzewach. Najczęściej wybierano dąb lub lipę (wierzono, że  w nią nie uderzy piorun) czasem klon, jesion, brzoza, osika nie przepuszczająca złego powietrza i inne, unikano wierzby, uważając ją za siedlisko złego. Tutaj mamy przykłady synkretyzmu, łączenia wiary chrześcijańskiej z ludowymi wierzeniami.

Pueden tener su origen en las tradiciones grecorromanas. Aunque en otras culturas también existen lugares de culto similares, por ejemplo, en las tradiciones budistas. El nombre de la capilla se deriva de la palabra latina „cappa”, que significa abrigo.

Swoją genezę mogą mieć od tradycji grecko-rzymskich. Choć w innych kulturach też istnieją podobne miejsca kultu np. w tradycjach buddyjskich. Nazwa kapliczka wywodzi się od łacińskiego słowa „cappa” czyli płaszcz.

Se construìa como agradecimiento por los favores recibidos, por ejemplo se daba gracias por recuperar la independencia en 1918 despues 123 años, pedir unos favores, redimir pecados, conmemorar un milagro lugares de apariciones, expulsar espíritus malignos, proteger contra el mal, plagas, incendios, como señales, lugares de oración para los viajeros, refugio de la tormenta, lugar de encuentro. En casos de ausencia de una iglesia en el pasado se celebraban misas a donde el sacerdote viajaba en carreta o bicicleta y se bendecía allì la comida de Pascua.

Stawiano je jako podziękowanie za otrzymane łaski np. dziękczynienie za odzyskanie niepodległości w 1918, uproszenie łask, odkupienie win, upamiętnienie cudu, w miejscach objawień, aby wygonić złe duchy, celem ochrony przed złem, zarazami, pożarami, jako  drogowskazy, miejsca modlitw dla wędrowców, schronienia przed burzą, miejsce spotkań. W przypadku braku kościoła odprawiano też dawniej msze, gdzie dojeżdżał ksiądz wozem czy rowerem, święcono wielkanocne pokarmy.

Capilla en Kacwin, montañas Pieniny

En el pasado muchas enfermedades en las aldeas se consideraban interferencia de espíritus malignos, la indulgencia de Dios como castigo por los pecados.Se curaba las dolencias menos graves con hierbas de las huertas familiares, con otras más graves a veces acudían a un herbolario o curandero en busca de un consejo. Los curanderos fallaban en el casos del demonio de la plaga. Se intentaba prevenir, no permitir la enfermedad, mediante el uso de medallones, coronas, anillos, vestimenta o colores intensos. La cruz tiene fuerza protectora especial. Este símbolo ya antes de cristianismo era extendido en muchas culturas, significaba una coneccin de la tierra con cielo, direcciones del mundo. El cristianismo le dio a la cruz un significado adicional, la salvación del mundo depende de ella. Por lo tanto, en caso de amenazas, especialmente durante una epidemia la gente iba a la cruz, viéndola como esperanza. En tiempos de peste o después de su cese, los letreros sagrados en las carreteras estaban provistos con un fragmento de la canción „Santo Dios” cantada desde el Diluvio Sueco: „Del  aire, el hambre, el fuego, la guerra salvanos Señor!¨

Dawniej na wsiach wiele chorób uważano za ingerencję złych duchów, dopust Boży jako karę za grzechy. Lżejsze dolegliwości leczono ziołami z przydomowych ogródków, przy poważniejszych czasem udawano się po poradę do zielarki czy znachorki. Znachorzy zawodzili w przypadku demonu zarazy. Starano się zapobiegać, nie dopuszczać do zachorowania, nosząc medaliki, wianki, pierścienie odzież o intensywnych kolorach, Szczególną moc ochronną właśnie miał krzyż. Symbol ten jeszcze przed chrześcijaństwem był rozpowszechniony w wielu kulturach, oznaczał połączenie ziemi z niebem, kierunki świata. Chrześcijaństwo nadało krzyżowi dodatkowe znaczenie, na nim zawisło zbawienie świata. Dlatego w przypadku zagrożeń, szczególnie w czasie epidemii kierowano się do krzyża, upatrując w nim nadzieję. W czasach zarazy lub po jej ustaniu święte przydrożne znaki opatrywano fragmentem z pieśni „Święty Boże” śpiewanej prawdopodobnie od czasów potopu szwedzkiego: „Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie!”

https://www.muzeum-radom.pl/gazeta-kufer/krzyz-jest-najlepsza-bronia/2585

Warmia, el camino a Getrzwałd(droga do Getrzwałdu)

La mayoría de las veces las capillas están dedicadas a María y Jesús, pero también sucede que ponìan una figura de un santo, por ejemplo Santo Cristóbal – patrón de los conductores, viajeros, San Florián – patrón de los bomberos, Santa Rosalía y San Roque – protegen contra enfermedades infecciosas, San Lorenzo – patrón de los pobres, San Ambrosio – custodia colmenas, St. Jacek – protege de los ladrones, St. Josè – vigila la seguridad, Antonio ayuda a encontrar lo perdido y muchos otros.

Najczęściej kapliczki są poświęcone Maryi i Jezusowi, ale też bywa, że wstawiano figurę świętego np. św. Krzysztof- patron kierowców, podróżników, św Florian – patron strażaków, św Rozalia i św Roch – strzegli przed chorobami zakaźnymi, św Wawrzyniec – patron ubogich, św Ambroży- strzegł pasiek, św. Jacek –chronił przed złodziejami, św Józef- czuwał nad bezpieczeństwem, Antoni pomagał odnajdować zguby  i wielu innych.

Cisna, Bieszczady

A finales del siglo XIX cada familia tenía su propia capilla, se instalaban en los muros de las casas, o las màs pequeñas se colgaban en los árboles. Bajo las ocupaciones, los rusos y prusianos suprimieron estas costumbres, por lo que surgìan incluso más.

Pod koniec XIX każda rodzina miała swoją kapliczkę, montowano je w ścianach domów, lub mniejsze zawieszano na drzewach, większe pełniły funkcję kaplic. Pod zaborami Rosjanie i Prusacy tępili te zwyczaje, więc tym więcej ich powstawało.

Fueron financiados por los anfitriones, las haciendas o pueblos enteros. Las capillas contstruìan los artesanos locales, algunos de ellos presentan una gran cantidad de formas y decoraciones y a menudo están decorados con flores a su alrededor. Mi abuela, amante de la jardinería, cuidaba el jardín junto a la capilla cercana, donde en mayo a los atardeceres las señoras se reunían para cantar juntas a María, agradeciendo por el día pasado y pidiendo una buena noche. Mayo era un mes especial cuando los cantos se extendìan a kilómetros de las capillas.

Fundowane były przez gospodarzy, dwór lub całe wsie. Stawiali je miejscowi rzemieślnicy, niektóre prezentują bogactwo form, zdobień, nieraz wokół ozdabia się dodatkowo kwiatami. Moja babcia miłośniczka ogrodnictwa dbała o ogródek przy pobliskiej kapliczce, gdzie w maju tuż przed zachodem słońca gromadziły się panie na wspólne śpiewy dla Maryi, dziękując za miniony dzień, prosząc o dobrą noc. Maj był miesiącem wyjątkowym, gdy śpiewy rozchodziły się na kilometry z kapliczek.

Tradición de cantar el mayo al. Lado de las capillas /Tradycja majowych modlitw przy kapliczkach

Tambièn durante el festivo Corpus Cristi el Junio se adorna las capillas y prepara los altares adiccionales en el camino de la procesiòn con Santo Sacramento por las calles de las ciudades, pueblos, aldeas. Este año por las restricciones cancelaron muchas procesiones largas pero mucha gente seguia con la tradicion adornar las capillas.


Również podczas Bożego Ciała ozdabia się kaplice przygotowując ołtarze na drodze procesji z Najwiętszym Sakramentem ulicami miast, miasteczek, wsi. W tym roku z powodu ograniczeń odwołano liczne długie procesje, ale wiele osób kontynuowało tradycję dekorowania kapliczek.

La huerta biodiversa

Wyróżnione

La idea de un jardín ecológico no es solo por tener vegetales, frutas y hierbas saludables de cultivo propio, reduciendo los desechos, sino también se trata de crear un ambiente de la vida, una hábitat para muchas especies de plantas y animales, incluidos los polinizadores, cuyas poblaciones han disminuido drásticamente en los últimos años. Durante 20 años en Polonia, el número de aves del paisaje agrícola ha bajado aproximadamente un 70%, en 27 años aproximadamente 70% menos de insectos (algunos recuerdan los tiempos en que viajaban en el automóvil y había muchisimos rastros en el parabrisas, ahora ya no existe tal cosa). El jardín debería ser una parte de un ecosistema más grande. Crear un entorno así requiere gran paciencia, consistencia, trabajo, observar la naturaleza, ampliar constantemente el conocimiento,hacer numerosos experimentos … pero los esfuerzos a veces también pueden producir altas cosechas y el jardín se volverá amigable con la naturaleza.

Unas fincas agroecologica en Antioquia, Colombia

Perfecta administraciòn

Hace 10-20 años, se podían observar gran variedad, mosaico de los cultivos, muchas personas tenían huertas familiares, junto con la progresiva industrialización de la agricultura, la red creciente de los supermercados, las tiendas de descuento, la gente dejó de cultivar, preparar conservas, provisiones e incluso cocinar (más restaurantes, comida más frecuente para llevar en poliestireno cancerígeno), diciendo „no vale la pena”. Las personas que tienen las parcelas, por unsibaritismo y falta de razón generalmente siembran puro pasto que rocen con fertilizantes y pesticidas, constantemente riegan desperdiciando agua, consumen energía guadañando y  meten el pasto cortado ,las hojas en bolsas de plástico al cambio de la composta. Plantarán algunos árboles, en mayoría coníferas, no autoctomas como las tuyas que no coinciden con el ecosistema. Se forman las llamados „Desiertos verdes”, hostiles para polinizadores, pájaros y otras criaturas. Recuerdo de las lecciones de geografía en la escuela que se estigmatizaba los cultivos màs pequeños, familiares, más respetuosos con el medio ambiente y se alababa la agricultura a gran escala, monocultural. Abandonar la agricultura se consideraba un indice del „desarrollo de la civilización”, asi se pudiera entenderlo.

Mucha gente escapó del campo o todavía vive allí, pero prácticamente no hace nada. El resultado es una pérdida de los hábitats y biodiversidad de especies, el número de animales y plantas está disminuyendo rápidamente. Se crearon monocultivos a gran escala: cultivos de una sola especie, generalmente colza, trigo o maíz, previamente no cultivados a gran escala en Polonia, utilizados para producir forraje y rellenos para muchos productos alimenticios.

La cantidad de los mercados, bazares y pequeñas tiendas también ha disminuido, reemplazados por los supermercados extranjeros, comprando los productos de los agricultores por centavos y vendiendo mucho más caro.

Los pantanos y humedales en lugar de usarse, por ejemplo para el cultivo de porras de agua (que pueden servir como material de construcción natural en lugar de poliestireno espumado) se drenaban intensamente, lo que contribuyó a períodos más largos y fuertes de sequía (falta de retención de agua) o eutrofización del mar (nitratos y fosfatos). Los campos están salpicados con una mayor cantidad de productos químicos para la protección de las plantas, incluidos los altamente tóxicos, bioacumulables, no biodegradables, que matan a las abejas y otros organismos – el herbicida glifosato (Roundap). También se lo usa ilegalmente para el proceso de secar de plantas antes de la cosecha eso resulta en las altas concentraciones del herbicida en los alimentos y esto causa las alergias entre otros intolerancia al gluten, etc., debilita la inmunidad, la fertilidad y produce los cánceres de linfoma. Quien no sabe cuál consorcio agroindustrial-farmacéutico està detrás de esto, quién tiene un enorme poder global, recomiendo buscar una información y familiarizarse para estar conciente. Debido a la soberanía alimentaria amenazada, vale la pena volver a sus propios cultivos, recolectar semillas y conservarlas para los próximos años, creando „los bancos de semillas” y buscar pequeños productores locales, para quienes es importante cuidar el medio ambiente y la salud de otras personas, comprarles directamente, no a través de intermediarios que establecen un alto margen.

Me agradò la idea de la cooperativa alimentaria, que reunió a pequeños productores ecológicos y artesanales y la iniciativa del „foro de soberanía alimentaria” este año, durante el cual se pudo conocer a personas que se preocupan por la ecología en la agricultura y la horticultura y que la gente tenga màs acceso a los alimentos saludables. Hasta ahora, estaba bastante preocupada por este tema, porque entre las muchas personas que conocí habia pocas que cultivaran y cocinaran, especialmente en la edad de 20 a 40 años o que buscaran productos alimenticios más ecológicos (lo que no significa verduras costosas / frutas „bio” de Alemania, Francia y otros países en envases de plástico, desechables). Afortunadamente, sin embargo, cada vez hay más personas que aprecian el trabajo de un agricultor / jardinero, alimentos frescos directamente del productor y algunos deciden comenzar cultivar algo por su propia cuenta. Además la „epidemia” concientizò a muchas personas que la adicción total a los supermercados es arriesgada, no solo no sabemos lo que comemos, los productos pueden agotarse y los precios pueden aumentar. Muchas personas de la ciudad deciden huir al campo, donde la vida es más sana, barata y segura.

Desde la infancia tuve contacto con el campo, la agricultura, la jardinería en mayor o menor grado, el jardín al lado de la casa siempre estaba presente, antes más pequeño, luego más grande. Además viajando con mucho gusto visito varios tipos de granjas orgánicas, ayudando, tomando inspiraciones, intercambiando los conocimientos. Animo a viajar, probar agricultura, jardinería y agroforestería. Se puede buscar anfitriones/agricultores mediante:

Myzbieramy.pl

https://www.workaway.info/

woof.net

www.helpx.net

Era voluntaria y tambièn recibìa unos voluntarios de diferentes lados: España, Italia, Perú, Colombia, Brasil, Estados Unidos, Canadá … Es una oportunidad para conocer mejor la gente local, la vida fuera de la ciudad, alimentaciòn más saludables, varios tipos de plantas, incluso medicinales.

Entre las varias granjas visitadas en México, Nicaragua, República Dominicana, Panamá, Tailandia … la mejor impresión en mí causaron los cultivos muy bien organizados en Antigua, Guatemala, donde conocí un árbol de vida  “moringa” de Asia cual introducieron a America Central. Me inspiró mucho un proyecto agroforestal en Costa Rica, en la península de Osa, donde los canadienses, padre con hija, plantaron 12 mil árboles, 300 especies amenazadas de extinción, endémicas (que crecen solo en un área determinada) en area 20 hectáreas, después de 10 años se formò un bosque, aparecieron muchas especies de animales bandadas de monos arañas,cariblanco, aulladores, tucanes, loros …

También llevo un gran cariño por una granja en Colombia, donde pasé una semana con Egui involucrado en la agricultura orgánica, numerosos proyectos con su familia modesta, muy amable y hospitalaria en Caqueza, cerca de Bogotá. A la finca se caminaba 40 minutos desde la carretera, se lavaba la ropa a mano, se bañaba en agua helada, se tomaba “un tinto”(pequeño cafè no tan fuerte) frecuente, escuchaba música tradicional de joropo con los codornices cuales les gustaba esa mùsica. Admiré varios cultivos en las laderas, entre otros: café, pimiento picante, chachafrutos (un tipo de frijol), curubas (maracuyá), guatilas (chayote) y otros.

Animo a llevar propios caballones si alguien tiene un pedazo de la tierra, si no se tuviera mucho espacio, se podria probar en macetas en el balcón o incluso hierbas en el alféizar de la ventana en el apartamento. También existe una posibilidad de alquilar tierras de cultivo (al menos en Polonia, no sè los leyes otros paises) incluso prácticamente de forma gratuita solamente por una condiciòn de cultivar la tierra.

Aqui un ejemplo de una finca agroecologica de una hèctarea https://www.youtube.com/watch?v=P44J-N6gNhk

Presentaré algunas reglas del eco-jardín.

  1. En primer lugar, por supuesto, no usamos ningún producto químico, recogemos las malezas a mano. La forma de reducirlos puede ser una rotación de cultivos o el acolchado o mantillo con corteza, astillas, hierba, paja. La corteza de las coníferas acidifica el suelo y es adecuada para plantas acidófilas, por ejemplo, arándanos. Estemos en armonía con la naturaleza para obtener cultivos saludables y abundantes.

Unas pràcticas agroecològicas

2. Se puede fertilizar con moderación usando el estiércol, estercolero de ortiga nutritiva, fortaleciendo plantas y composta. Se puede sembrar unas plantas como fertilizantes verdes:

fàbaceas que viven en simbiosis con bacterias papilares, usando nitrógeno de la atmósfera, por ejemplo, lupinos, guisantes, frijoles y otras legumbres. Además el lupino blanco produce grandes cantidades de ácidos que activan el fósforo del suelo, lo que apoya un sistema radicular más largo y también contribuye a la formación de una estructura del suelo con grumos.

-Como los cultivos asociados(planta-abrigo) , el fertilizante verde que se cavará después del crecimiento puede estar entre otros Phacelia tancetifolia de la familia Asteraceae, nativa del sudoeste de Estados Unidos y norte de Mèxico. No requiere una gran cantidad de agua, resiste las heladas hasta -8 grados, afloja bien la capa superior del suelo.

3. Las raíces de alforfòn (trigo sarraceno) producen los compuestos que descomponen el calcio y el fósforo, mejoran la estructura del suelo, aflojan, pero no funcionan en suelos muy pesados. El trigo sarraceno limita la aparición de otras malezas. Usa la rotación de los cultivos, plantando otras especies en el área para fertilizar, no esterilizar el suelo. Además la planta sembrada, plantada en el mismo lugar cada año, puede ser más atacada por las enfermedades, plagas, por ejemplo el escarabajo de papa de Colorado. Gracias al cambio regular de vegetales, ninguna enfermedad se asentará en un sitio determinado. Las plantas de repollo que les gusta el nitrógeno prosperan bien en el lugar donde crecieron las legumbres el año anterior.

4. Son ùtiles los microorganismos que nutren y fortalecen las plantas en los cultivos. Tambièn los lombrices son ayudables que escarifican la tierra. Yo tengo suficientes pero hay personas que hasta las reproducen para mejorar la escructura del suelo. En Europa  algunos tratan el mamifero subterraneo – el topo comùn  como un enememigo, mientras tanto puede ser ùtil comiendo los caracoles, larvas de los insectos y escarifican el suelo.

5. Eliminamos las plagas con la ayuda de trampas colocadas en los lugares dónde los insectos se alimentan, por ejemplo a los caracoles atrae el olor de la cerveza, al grillo topo- el, estiércol de caballo, las cascaras de los huevos cuales no pueden digerir. Algunos insectos se puede captar manualmente, por ejemplo los escarabajo de Colorado de papas y berenjenas o repeler usando los remedios naturales, extractos de las plantas. Dando unos  ejemplos:

-el extracto de milenrama combate la blanca de la col, rizo de hojas, pudrición marrón de árboles frutales, oìdio (blanquilla,cenicilla);

-cebolla y ajo: mosca de la pastanaga que ataca el raiz de zanahoria

-piñas de abeto: caracoles

-ortiga, helecho, caléndula: àfidos;

-manzanilla: ácaros, àfidos, orugas

 -cola de caballo: enfermedades fúngicas, podredumbre, etc.

Las semillas se puede mojar en las infusiones naturales de las plantas por ejemplo manzanilla, esto cuida contra las enfermedades.

Para prevenir tizón tardio, enfermedades de los tomates, pepinos o blanquilla de calabazas se puede usar suero de leche, levadura o con unas gotas de yodo tambièn.

Contra las aves se puede proteger los árboles frutales colocando unas redes protectoras sobre ellos.

6. Para proteger las plantas contra las plagas, prevenir enfermedades y perdida de los cultivos, vale la pena interesarse en coordinación de los cultivos, la alelopatía, es decir, la interacción entre las especies. Las plantas emiten sustancias, olores que son amigables o no con los demás, los ejemplos:

– La cebolla repela a una mosca que ataca las zanahorias, mientras tanto las zanahorias a Delia antiqua un insecto de la cabolla, por lo tanto es preferible plantarlas juntas;

– El ajo previene el crecimiento de moho, enfermedades bacterianas, es bueno plantarlo por ejemplo entre las fresas;

-Tropaeolum(capuchina) protege contra los ataques de las hormigas, caracoles y la blanca de la col, es bueno plantarlas en las afueras de los caballones (además, tiene flores comestibles con un sabor picante, sirve para las ensaladas);

– Debajo de la nuez, prácticamente ninguna planta quiere crecer aparte del pasto;

– Es mejor no plantar papas con tomates para evitar la enfermedad causada por tizón tardio ni berenjenas a culeas puede transladarse el escarabajo de papa, En cambio la buena compaña serìa el rábano picante que repele ese escarabajo;

-Es mejor no plantar juntas plantas que compitan entre sí o que puedan cruzarse y esto no es lo que esperamos, por ejemplo las calabazas tienen esta facilidad.

– Las calèndulas que se reproducen facilmente tienen un buen efecto en las verduras, pero atraen a los àfidos, mientras que las saturejas las repelen

– Calabazas les gustan la compaña de frijoles y maíz

– La albahaca ayuda en la lucha contra el oìdio (blanquilla) que ataca, entre otros, pepinos, brassicas: repollo, coles de Bruselas, brócoli

-El pasto inhibe el crecimiento de árboles frutales jóvenes, especialmente manzana y pera, al cambio se puede sembrar debajo de los árboles, también alrededor de la vid, fabàceas tipo lupino, mostaza

Hay muchos ejemplos de los efectos adversos y beneficiosos, no lo sé todo pero vale la pena familiarizarse con esto, observarlo y experimentarlo.

https://www.horticultor.es/blog/alelopatia-control-plagas-ecologico/

Una fina agroecològica que usa alelopatìa, plantando diversas plantas juntas para que se protejan y asi no se necesite ningunas pesticidas:

7. Intentemos sembrar las plantas nativas,autoctonas, tengamos cuidado con las especies exóticas para que no sean invasivas, por ejemplo, la vara de oro(Solidago virgaurea ) introducida en los jardines se convirtiò en una pesadilla en los prados y bosques, sus flores amarillas se pueden ver en el verano en todas partes en Polonia, ocupa grandes áreas, se reproduce como loca, ocupando los hábitats de nuestras especies autoctonas que se ponen en peligro de extinciòn por esto. Similar entre otras la guasca que fue traìda de Colombia en el siglo XIX al jardín botánico de Kew Garden en Londres,por el rápido crecimiento, el alto potencial reproductivo y adaptativo(se dispersa con el viento) se extendió por toda Europa, convirtiéndose en una maleza persistente, aunque comestible, como muchas otras malezas. En Colombia, se condimienta las sopa al base de varios tipos de papas con pollo, mazorca ¨ajiaco santefereño¨. Hay muchos ejemplos similares de plantas invasoras. Algunas se adaptan pero no constituyen un peligro para perjudicar la biodiversidad local pero hay varias invasoras cuales se procrean demasiado, ocupando habitates de otras especies. Antes de plantar cualquier novedad, vale la pena mirar en Internet, si alguien lo haya plantado y si haya sido algún problema.

8. Tratemos adaptar las especies al hábitat, observando las condiciones del suelo, el clima y la humedad. En terrenos secos, más arenosos y soleados, plantemos plantas no exigentes, resistentes a la sequía, por ejemplo hierbas como hisopo, lavanda, también mirasol, equinácea, Polemonium (puede crecer en las montañas Andes). No cubramos la pradera húmeda y pantanosa con turba, lo que también podemos usar para hacer una mezcla con tierra arcillosa, arenosa con composta para sembrar luego vegetales y flores. En los humedales se puede cavar un estanque de cual las ranas, libélulas, pájaros y muchos otros organismos se delitaràn. Se puede agregar elementos decorativos, elegir plantas para un hábitat más húmedo, por ejemplo iris, Nymphaeas, Statriotes (Pita de agua).

9. Hagamos espacio para las compostas, al menos dos, una fresca y otro para ya màs descompuesta.

10. Dejemos un lugar donde no interfieramos demasiado, dejando matorrales, árboles viejos, arbustos, hierba alta sin cortar, donde las aves puedan hacer nidos y numerosas especies silvestres tengan un refugio. El jardinero debe ser un guardián de la naturaleza, no luchar demasiado con ella, pero cooperar. Vale la pena reverdecer cada centímetro del jardín, vigilándolo, pero sin afàn. No es necesario cortar, sacar la malaza constantemente, es mejor dejar un prado, dejarlo crecer más tiempo, lo que también retiene la humedad.

11. Cuidemos la biodiversidad, incluso en un jardín pequeño se puede plantar muchas plantas, en la terraza, balcón, junto a la pared, en macetas, junto a la cerca, plantando enredaderas.

12. Aspiremos una granja autosuficiente, debido a la soberanía alimentaria amenazada, la disminución de la diversidad de las especies cultivadas produzcamos nuestras propias semillas y esquejes.

13. Vale la pena buscar unas plantas cuales atraen himenòpteros, incluidas las abejas y otros polinizadores (abejorros, escarabajos, mariposas …) como borraja, facelia, hisopo, mostaza, alfalfa, trébol blanco, trigo sarraceno, melisa, tomillo, orégano, asters,Echinacea, lavanda de tilo, frambuesa, corazoncillo, que se dice que es bueno para la salud de las abejas comúnmente envenenadas. Para ayudar a los insectos a sobrevivir, vale la pena cultivar diversas plantas que florecen en diferentes momentos. A principios de la primavera las mariposas pueden alimentarse con azafranes, Viola Odorata, hiedra terrestre Glechoma hederacea(hierba útil, buena para el hígado).

14. Es mejor tener un pozo y una bomba. Reguemos razonablemente, lo que es necesario. Dejé de regar el césped. También se puede recolectar agua de lluvia o agua del lavado de verduras y frutas lo que por las sequías más frecuentes e intensas año tras año es mejor ahorrar. La forma de retener la humedad en el suelo es el acolchado.

15. Prestemos atención qué y cuándo plantar y sembrar, por ejemplo el rábano es una planta de un día corto, prefiere un clima más fresco, es mejor a principios de la primavera o el otoño, en verano se pone feo, amargo, menos resistente a las plagas y enfermedades. Hay plantas menos sensibles al frío e incluso a las heladas, por ejemplo perejil, repollo, apio, puerros … En Polonia, generalmente hasta aproximadamente 15 de mayo aparecen unas heladas frecuentes por la noche.  Las plantas más vulnerables como plántulas de tomates, pimientos, calabazas (por cierto, estas son plantas muy termofílicas, originarias de América Central)  es mejor poner en un lugar más cálido, cubierto y replantar en el suelo en la segunda mitad de mayo. También en mayo cuando hace un poco más de calor, sembramos frijoles, habas … Vale la pena mirar el calendario biodinámico, las fases de la luna afectan a las plantas.

16. Recientemente se hace màs popular ¨la permacultura¨. El término se formò de dos palabras „permanente” y ¨agricultura¨. Es un diseño que combina la arquitectura con cultivos agrícolas autorregulados  en ecosistemas naturales. La principal regla de la permacultura es cuidar la Tierra, las personas, compartir el exceso. Las condiciones naturales, los vínculos entre las especies son importantes. Entre las pràcticas agroecolgicas se usa alelopatìa, cultivos coordinados, plantar muchas plantas en una área pequeña para que se ayuden mutualmente por ejemplo maíz, frijoles y calabaza (así es como las indigenas plantaban en México). El objetivo es reducir el desperdicio y el consumo de energía, característicos son los caballones elevados, las espirales herbales y el acolchado de materia orgànica.

Los principios de permacultura

Un proyecto permacultural

http://www.tierramor.org/permacultura/queespermacultura.htm

Mi huerta (el video en polaco)

Ogród bioróżnorodny

Ideą ekologicznego ogrodu są nie tylko zdrowe, własnoręcznie wyhodowane warzywa, owoce i zioła, ograniczanie odpadów,  ale też tworzenie środowiska życia, siedliska dla wielu gatunków zarówno roślin, jak i zwierząt, w tym zapylaczy, których populacje w ostatnich latach drastycznie zmalały. Od 20 lat w Polsce wskaźnik liczebności ptaków krajobrazu rolniczego spadł ok. 70%, w ciągu 27 lat ok. 70% mniej owadów (niektórzy pamiętają czasy, gdy się jechało samochodem i na szybie pozostawało mnóstwo śladów, teraz już czegoś takiego nie ma). Ogród powinien  stanowić część  większego ekosystemu. Tworzenie takiego środowiska wymaga cierpliwości, konsekwencji, pracy, obserwacji przyrody, poszerzania  stale wiedzy, licznych eksperymentów, ale wysiłki tez czasem mogą przynieść wysokie plony a ogród stanie się przyjazny dla przyrody.

Jeszcze całkiem niedawno, 10-20 lat temu można było obserwować różnorodne mozaiki pól, wiele osób miało przydomowe ogródki, wraz z postępującą industrializacją rolnictwa, rozrastającą się siecią supermarketów, dyskontów, ludzie zaprzestawali upraw, robienia przetworów a nawet gotowania (więcej restauracji, częstsze jedzenie na wynos w rakotwórczym polistyrenie) powtarzając, „nie opłaca się”. Osoby mające działki z wygodnictwa i braku rozsądku z reguły obsiewają wszystko trawą, którą sypią nawozami i pestycydami, nieustannie podlewają, marnując wodę i koszą, zużywając energię, a skoszoną trawę i liście ładują w worki plastikowe, zamiast na kompost . Posadzą kilka drzewek, najczęściej iglaków, nie rodzimych gatunków typu tuje niepasujące do ekosystemu. Tworzą się tzw.  „zielone pustynie”, nieprzyjazne dla zapylaczy, ptaków i innych stworzeń. Pamiętam z lekcji geografii w szkole piętnowanie rolnictwa rodzinnego, bardziej przyjaznego środowisku i celebrowanie wielko powierzchniowego, monokulturowego, odchodzenie od rolnictwa uznawano za wskaźnik „rozwoju cywilizacyjnego”, tak to można było odebrać.

Wiele osób uciekło ze wsi, lub nadal tam mieszkają, ale zaprzestali uprawiać praktycznie. Efektem jest utrata siedlisk, bioróżnorodności gatunkowej, w szybkim tempie maleje liczba zwierząt i roślin. Powstały wielkoobszarowe  monokultury – uprawy jednogatunkowe, najczęściej rzepak, pszenica czy kukurydza, wcześniej w Polsce nieuprawiana na tak dużą skalę, służąca do produkcji pasz dla zwierząt i wypełniaczy do wielu produktów spożywczych.

Zmniejszyła się też liczba targów, bazarów, małych sklepów, które zastąpiły supermarkety zagraniczne, skupujące towar od rolników za grosze, a sprzedające kilka razy drożej.

Bagna i mokradła zamiast wykorzystać np. na uprawę pałki wodnej (mogącej służyć jako naturalny materiał budowlany zamiast styropianu) intensywnie zaczęto osuszać, co przyczyniło się do dłuższych, silniejszych okresów suszy (brak retencji wody) czy eutrofizacji morza(z pól szybkim nurtem spływają azotany i fosforany). Pola sypane są większą ilością chemicznych środków ochrony roślin, w tym też powszechnie stosowany jest silnie toksyczny, bioakumulatywny, niebiodegradalny, zabijający pszczoły i inne organizmy herbicyd glifosat (Roundap) używany również nielegalnie do desykacji (procesu wysuszania roślin przed zbiorem), czego efektem są wysokie stężenia w produktach spożywczych, a to przyczynia się do alergii w tym też nietolerancji na gluten itp., osłabienia odporności, płodności oraz nowotworów-chłonniaki. Kto nie wie, jaki wielki koncern rolniczo-przemysłowo-farmaceutyczny za tym stoi, kto ma ogromną, globalną władzę, polecam wyszukać informacje i zapoznać się, by mieć świadomość. Przez zagrożoną suwerenność żywnościową warto wracać do własnych upraw, zbierać nasiona i zachowywać je na następne lata, tworzyć tzw. „banki nasion” oraz szukać lokalnych, drobnych producentów, dla których ważna jest troska o środowisko i zdrowie innych ludzi, kupować od nich bezpośrednio, nie przez pośredników ,którzy ustalają sobie wysoką marżę.

Ucieszyła mnie poznana w zeszłym roku inicjatywa kooperatywy spożywczej, zrzeszających mniejszych, ekologicznych, rzemieślniczych producentów oraz w tym roku inicjatywa „forum suwerenności żywności”, podczas którego  można było poznać ludzi działających, którym zależy na ekologii w rolnictwie i ogrodnictwie i na tym, by ludzie mieli większy dostęp do zdrowej żywności. Dotychczas byłam dość zaniepokojona tym tematem, gdyż wśród licznych osób, które poznałam  niewielu jest coś hodujących, uprawiających i gotujących zwłaszcza w przedziale wiekowym 20-40 lat, ani też szukających produktów spożywczych bardziej ekologicznych( co nie oznacza drogich warzyw/owoców „bio” z Niemiec,Francji i innych krajów w opakowaniu plastikowym, jednorazowym). Na szczęście jednak pojawia się coraz więcej osób doceniających pracę rolnika/ogrodnika, świeżą żywność bezpośrednio od producenta oraz niektórzy sami decydują się coś zacząć uprawiać. Dodatkowo „epidemia” sprawiła, że wielu osobom otworzyły się oczy, że uzależnienie się całkowite od supermarketów jest ryzykowne, nie tylko nie wiemy, co jemy, towaru może zabraknąć i ceny mogą rosnąć. Wiele też osób z miasta decyduje się uciec na wieś, gdzie życie jest jednak zdrowsze, tańsze i bezpieczniejsze.

Od dzieciństwa miałam kontakt ze wsią, z rolnictwem, ogrodnictwem w mniejszym lub większym stopniu, ogródek przydomowy był obecny zawsze, wcześniej mniejszy, potem większy. Również podróżując, wyjeżdżając, chętnie odwiedzam różnego rodzaju gospodarstwa organiczne, wspomagając, czerpiąc inspiracje, wymieniając się wiedzą. Zachęcam do takiego sposobu podróżowania, próbowania rolnictwa, ogrodnictwa, agroleśnictwa. Gospodarzy można szukać m.in. przez:

Myzbieramy.pl

https://wwoof.net/

https://www.workaway.info/

www.helpx.net

Sama również przyjmowałam wolontariuszy z róźnych stron: Hiszpania, Włochy, Peru, Kolumbia,Brazylia, Stany, Kanada…Jest to też okazja, by poznać lepiej lokalnych, życie poza miastem, zdrowsze żywienie, różnego rodzaju rośliny w tym lecznicze.

Spośród różnych gospodarstw odwiedzonych w Meksyku,Nikaragui, na Dominikanie, w Panamie,Tajlandii… najlepsze wrażenie na mnie wywarły bardzo dobrze zorganizowane uprawy w Antigua pod Gwatemalą, gdzie poznałam drzewo życia-moringa pochodzącą z Azji. Bardzo zainspirował mnie projekt agroleśniczy w Kostaryce, na półwyspie Osa, gdzie Kanadyjczycy ojciec z córką posadzili na 20 hektarach 12 tysięcy drzew 300 gatunków zagrożonych wyginięciem, endemicznych (rosnących tylko na danym terenie), po 10 latach powstał las, pojawiło się wiele gatunków zwierząt jak stada małp czepiaków, kapucynek, wyjców, tukany, papugi…

Również mam duży sentyment do gospodarstwa w Kolumbii,gdzie spędziłam tydzień u  Egui  zaangażowanego w uprawy ekologiczne, liczne projekty wraz z rodziną skromną, przesympatyczną, bardzo gościnną w Caqueza, nieopodal Bogoty, gdzie szło się od drogi pod górę 40 minut, prało się ręcznie, brało prysznic w lodowatej wodzie, słuchało codziennie tradycyjnej muzyki joropo wraz z przepiórkami. Podziwiałam różnorodne uprawy na stokach m.in. kawy, ostrej papryczki, chachafrutos (rodzaj fasoli), curubas( męczennica miękka), guatilas(kalchochy jadalne, coś w stylu małej dyni zielonej, rosnącej na drzewach) i inne.

Zachęcam do prowadzenia własnej grządki, jeśli ktoś ma kawałek ziemi, jeśli nie można próbować w doniczkach na balkonie czy chociażby ziółka na parapecie w mieszkaniu. Istnieje też możliwość dzierżawy gruntu rolnego  nawet praktycznie za darmo, warunkiem jest uprawa ziemi. http://regiodom.pl/portal/wiadomosci/zmiany-w-prawie/dzierzawa-gruntow-rolnych-co-trzeba-wiedziec

Przedstawię kilka zasad ekoogrodu.

  1. Przede wszystkim oczywiście nie używamy żadnych środków chemicznych, chwasty wyrywamy ręcznie. Sposobem ich ograniczania może być płodozmian(zmiany upraw w danym miejscu) czy ściółkowanie korą, zrąbkami, trawą, słomą. Przy czym np. kora drzew iglastych zakwasza glebę i nadaje się do roślin kwaśnolubnych np. borówki. Postępujmy w zgodzie z naturą, by uzyskać zdrowe i obfite plony.

2. Można nawozić z umiarem obornikiem, gnojówką z pokrzywy odżywiającą, wzmacniającą rośliny i kompostem.
Można wysiewać rośliny jako zielony nawóz np.

bobowate-motylkowe, żyjące w symbiozie z bakteriami brodawkowymi,wykorzystując azot z atmosfery np. łubin, groch, fasola i inne strączkowe. Dodatkowo łubin biały wytwarza duże ilości kwasów uruchamiających fosfor z gleby, co skutkuje dłuższym systemem korzeniowym, też przyczynia się to tworzenia struktury gruzełkowatej gleby.

-Jako poplon, zielony nawóz do wkopania po wyrośnięciu może być między facelia z rodziny astrowatych, nie wymaga dużej ilości wody, wytrzymuje przymrozki do -8, dobrze spulchnia wierzchni warstwę gleby.

-Korzenie gryki wytwarzają związki rozkładające wapń i fosfor, poprawia strukturę gleby, rozluźniając, ale nie sprawdza się na bardzo ciężkich glebach. Gryka ogranicza występowanie innych chwastów.

agroprofil.pl/uprawa/rosliny-poplonowe-duzy-wybor-trudny-wybor/

3. Stosujmy płodozmian, sadząc inne gatunki na danym terenie, by użyźniać, a nie wyjaławiać glebę, poza tym roślina siana, sadzona w tym samym miejscu co roku bardziej może być atakowana przez dane choroby, szkodniki np. ziemniaki przez stonkę. Dzięki regularnej zmianie warzyw, w danym  zagonie nie zadomowią się choroby. Rośliny kapustne lubiące azot dobrze rozwijają się w miejscu, gdzie rok wcześniej rosły warzywa strączkowe.

4. W uprawach można wykorzystywać pożyteczne mikroorganizmy  odżywiające i wzmacniające rośliny. Również pożyteczne są dżdżownice, ja mam wystarczająco, ale są osoby, które je nawet namnażają, by szybciej spulchnić, poprawić strukturę gleby. Nie traktujmy też jak wroga kreta! Jest pożyteczny, zjada m.in ślimaki i pędraki.

5. Szkodników pozbywamy się za pomocą pułapek ustawianych w miejscach żerowania np. ślimaki zwabia zapach piwa, turkucia podjadka obornik koński,skorupki od jajek; zbierając ręcznie np. stonek z ziemniaków i bakłażanów lub zniechęcania za pomocą środków naturalnych, ekstraktów roślinnych np. ekstrakt z krwawnika pospolitego – zwalcza bielinka kapustnika, kędzierzawość liści, brunatną zgniliznę drzew pestkowych, mączniaka; cebula i czosnek – połyśnice marchwiankę,mszyce; szyszki jodły – ślimaki; pokrzywa, paproć, aksamitki – mszyce; rumianek – przędziorki, mszyce, gąsienice,można też nim zaprawiać nasiona, skrzyp polny – choroby grzybowe, rdza, zgnilizna itp. Przed mączniakiem czy zarazą pomidory czy ogórki można chronić z pomocą serwatki, drożdży czy roztworu z jodyną. Natomiast przed ptakami np. drzewka owocowe można chronić, zakładając na nie siatki.

Czosnek w truskawkach zapobiega pleśni

6. Celem ochrony roślin przed szkodnikami, zapobiegania chorobom, utratom plonów warto zainteresować się uprawami współrzędnymi, allelopatią czyli wzajemnymi oddziaływaniami między gatunkami, Rośliny wydzielają substancje, zapachy przyjazne lub nie dla innych np.

-Cebula odstrasza  szkodnika połyśnicę marchwiankę, a marchew śmietkę cebulankę, w związku z tym korzystnie jest sadzić ją obok marchwi;

– Czosnek przeciwdziała rozwojowi pleśni, chorobom bakteryjnym, dobrze jest go sadzić np. w truskawkach;

-Nasturcje chronią przed atakami mrówek, ślimaków oraz bielinków kapustników, dobrze jest je sadzić na obrzeżach rabat (poza tym ma jadalne kwiaty o ostrawym smaku, nadające się do sałatek);

-Pod orzechem włoskim nie chcą rosnąć praktycznie żadne rośliny poza trawą;

-Ziemniaka lepiej nie sadzić przy pomidorze, by uniknąć zarazy ziemniaczanej, ani bakłażanach, na które może przejść stonka, natomiast korzystnym towarzystwem jest chrzan odstraszający stonkę;

-Lepiej nie sadzić obok siebie roślin konkurujących ze sobą czy takich, które mogą się krzyżować, a tego nie chcemy np. dyniowate

– Łatwo rozsiewające się nagietki dobrze wpływają na warzywa, ale przyciągają mszyce, z kolei cząber je odstrasza

-Dynie lubią sąsiedztwo fasoli i kukurydzy

-Bazylia pomaga w walce z mączniakiem atakujące m.in ogórki, rośliny kapustne: kapusta, brukselka, brokuły

-Trawa hamuje wzrost młodych drzewek owocowych, szczególnie jabłoni i grusz, zamiast jej można wysiać pod drzewami, także wokół winorośli rośliny motylkowe np. łubin, gorczyca

Przykładów niekorzystnego i korzystnego oddziaływania jest wiele, sama nie wszystko wiem i nie wszystko stosuję, ale warto z tym zapoznawać się, obserwować i eksperymentować.

http://ogrodnik-amator.pl/sasiedztwo_roslin.php https://czasogrodu.pl/allelopatia-roslin-dodatnia-i-ujemna/

czasogrodu.pl/allelopatia-roslin-dodatnia-i-ujemna/

7. Starajmy się o rodzime gatunki roślin, uważajmy na gatunki obce, by nie były inwazyjne np. wprowadzona do ogrodów nawłoć pospolita z Kanady stała się zmorą na łąkach i w lasach, jej żółte kwiaty latem widać wszędzie, w całej Polsce, zajmuje ogromne tereny, rozmnaża się jak szalona, zajmując siedliska naszych rodzimych gatunków, które giną. Podobnie z żółtlicą pospolitą, w XIXw. została sprowadzona z Kolumbii do ogrodu botanicznego w Kew Garden w Londynie, przez wiatropylność, szybki wzrost, wysoki potencjał reprodukcyjny i adaptacyjny rozprzestrzeniła się na całą Europę, stając się uporczywym chwastem, choć jadalnym, jak wiele innych chwastów, w Kolumbii przyprawia się ją zupę na bazie kilku rodzajów ziemniaków z kurczakiem tzw. ajiaco santefereño. Podobnych przykładów inwazyjnych roślin jest wiele. Przed posadzeniem jakiejś nowości warto poszukać w internecie, czy ktoś to sadził i czy nie pojawiał się jakiś problem, czy warto. Na przykład „mysi ogórek”-cucamelon z Meksyku https://www.youtube.com/watch?v=f2IzNsbyKq4

8. Dopasowujmy gatunki do siedliska, w zależności od warunków glebowych, klimatu, wilgotności. Na suchym, bardziej piaszczystym, słonecznym terenie sadźmy rośliny nie wymagające, odporne na suszę np. zioła typu hyzop, lawenda, także onętek, wielosił, jeżówka. Nie zasypujmy podmokłej, bagnistej, łąki z torfem, który możemy też wykorzystywać to robienia mieszanki z ziemią gliniastą, piaszczystą, kompostem pod warzywa i kwiaty. Na podmokłym terenie można wykopać stawik, oczko wodne, z którego ucieszą się żaby, ważki, ptaki i liczne inne organizmy. Można dodać elementy dekoracyjne, dobrać rośliny do bardziej wilgotnego siedliska np. irys syberyjski, grybień, grzybieńczyk wodny, osoka aloesowa, kosaciec.

9. Zagospodarujmy miejsce na komposty, co najmniej dwa, jedno na świeży, drugie na starszy, już bardziej rozłożony.

10. Pozostawmy jakieś miejsce, gdzie nie będziemy zbytnio ingerować, pozostawiając zarośla, starodrzew, krzaki bez przycinania, wysoką trawę, bez koszenia, gdzie ptaki mogłyby gniazdować i liczne dzikie gatunki miałby schronienie. Ogrodnik powinien być opiekunem, strażnikiem przyrody, nie walczyć z nią zbytnio, tylko WSPÓŁPRACOWAĆ. Warto zazielenić każdy centymetr ogrodu, czuwać nad nim, ale bez nadgorliwości, nie trzeba przycinać i kosić nieustannie, lepiej zostawić jakąś łączkę, pozwolić jej dłużej porosnąć, co też zatrzymuje wilgoć.

11. Dbajmy o bioróżnorodność, nawet w małym ogrodzie, można posadzić mnóstwo roślin, w tym też na tarasie, balkonie, przy murku, w doniczkach, przy ogrodzeniu, sadząc pnące się rośliny.

Nagranie z własnego ogrodu

12. Starajmy się o gospodarstwo samowystarczalne, z racji zagrożonej suwerenności żywności, zmniejszania się różnorodności gatunków uprawnych produkujmy własne nasiona i sadzonki.

13. Warto starać się o rośliny, wabiące błonkówki w tym pszczoły i inne zapylacze (trzmiele, chrząszcze, motyle..) jak ogórecznik, facelia, hyzop lekarski, gorczyca, lucerna, nostrzyk biały, gryka, melisa, macierzanka, lebiodka(oregano), maliny naparstnica purpurowa, astry, jeżówka purpurowa, lawenda wąskolistna, lipa, malina, dziurawiec, który ponoć dobrze wpływa na zdrowie powszechnie podtruwanych pszczół. Aby ułatwić owadom przetrwanie, warto uprawiać różne miododajne rośliny, kwitnące w różnym czasie. W okresie wczesnej wiosny źródłem pożywienia dla motyli może być krokus, fiołek wonny, bluszczyk kurdybanek (pożyteczny chwast, będący też ziołem, dobrym na wątrobę).

14. Warto mieć studnię i pompę, podlewajmy rozsądnie, to co jest konieczne, w zależności, co podlewamy zraszanie lub punktowo. Odpuszczam podlewanie trawnika. Można też zbierać deszczówkę czy wodę z mycia warzyw i owoców, którą wobec coraz częstszych, intensywniejszych susz lepiej oszczędzać. Sposobem na zatrzymanie wilgotności w glebie jest ściółkowanie. Gdy upraw jest więcej, by zaoszczędzić czas lepiej zainstalować podlewanie kropelkowe.

15. Zwracajmy uwagę, co i kiedy można sadzić i siać np. rzodkiewka jest rośliną krótkiego dnia, woli chłodniejszy klimat, lepiej udaje się wczesną wiosną czy jesienią, latem staje się brzydka, sparciała, mniej odporna na szkodniki i choroby. Są rośliny mniej wrażliwe na zimno a nawet przymrozki np. pietruszka, kapustowate,selery,pory… W Polsce zwykle do 15 maja tzw „ogrodnicy” i „Zimna Zośka” są częste przymrozki w  nocy, wtedy wrażliwsze rośliny np. sadzonki  pomidorów, papryki, dyń (swoją drogą są to rośliny bardzo ciepłolubne, pochodzące z Ameryki Centralnej) lepiej mieć w cieplejszym miejscu, pod osłonami, przykrywać, a do gruntu wsadzać w drugiej połowie maja.  W maju też, gdy jest nieco cieplej siejemy fasolę, bób… Warto sięgać do kalendarza biodynamicznego, fazy księżyca mają wpływ na rośliny, od pierwszej kwadry do pełni uważa się za najlepszy czas do wysiewu nasion. 

http://www.e-ogrodek.pl/a/kiedy-siac-przesadzac-i-zbierac-fazy-ksiezyca-a-uprawa-roslin-19119.html

16. Ostatnio popularność zdobywa nurt permakultury. Termin powstał na bazie dwóch słów „permanent” – stały, agriculture (uprawa) Jest to projektowanie łączące architekturę z samoregulującymi się uprawami rolniczymi na wzór ekosystemów naturalnych. Podstawową zasadą permakultury jest troska o Ziemię, ludzi, dzielenie się nadmiarem. Ważne są naturalne warunki, powiązania między gatunkami, charakterystyczne są uprawy współrzędne, sadzenie  wielu roślin na małej powierzchni, by wzajemnie sobie pomagały np kukurydza, fasola i dynia( w ten sposób sadzili Indianie w Meksyku).  Dąży się do zmniejszania odpadów i zużywanej energii, charakterystyczne są podniesione grządki, ziołowe spirale, ściółkowanie.

Domek dla owadów, Oksford, Anglia

naturalnie.love/czym-jest-permakultura

Gospodarstwo agroekologiczne w Antioquia, Kolumbia

Praktyki stosowane w agroekologii

Zasady permakultury

Zastosowanie upraw współrzędnych, zależności między roślinami

La Pascua en Polonia y Amèrica Central

La Pascua es la fiesta cristiana más importante y alegre. Las celebraciones de la victoria de Cristo sobre la muerte se asocia con el período de la primavera, cuando la naturaleza recupera la vida después del descanso invernal, nacen los brotes de los árboles y se siembra en los campos. Estas fiestas tienen un rico simbolicismo que se remonta incluso hasta los tiempos precristianos de alejar el invierno, todo lo malo. Según el Evangelio, la crucifixión de Cristo tuvo lugar tres días antes de la festividad judía de la Pascua, que se celebra durante la primera luna llena de primavera. En el sínodo en Niza en 325 fijaron la fecha de la Pascua el primer domingo después de la luna llena de primavera, es decir, después del 20 de marzo, por lo que este festivo es móvil. Tuve una oportunidad de ver la mayor luminosidad de Luna llena durante el Sábado Santo en Nicaragua. En 2019 la Pascua se juntó con el Día de la Tierra el 21 de marzo. Se mantienen algunas costumbres, pero muchas están desapareciendo.

Primavera-Abril
El jadin en la primavera, las primulas y los jacintos

En este tiempo extremadamente difícil de la „pandemia”, parece que los espíritus malignos hubieran sido conquistado el mundo, no sabemos lo que nos esperara. Nos quedamos en casas encerrados como los prisioneros, como los apóstoles después de la salida de Cristo hace dos mil años. Estàn implantando cada vez màs nuevas restricciones rigurosas, las iglesias cierran, se prohíbe visitar las familiares, amigos o incluso pasear o monatar la bicicleta por el bosque para tomar el aire fresco. Nos rodea la ansiedad, la amargura, las malas noticias y el pánico global. Se cierra los mercados callejeros mientras los grandes supermercados con largas colas están abiertos, la crisis favorece màs a las grandes corporaciones que utilizan la ocasiòn para destruir el medio ambiente, talar bosques y envenenar con los químicos que bajan la inmunidad. ¿Tendremos un verdadero Día de la Resurrección, o dentro de unos años? … no perdamos la esperanza. Tengo suerte que en iglesia cercana se celebran las Misas aunque con limitaciones por las restricciones introducidas de arriba… Por lo menos se puede confesarse y recibir Comuniòn de modo digno, a las rodillas y a boca no a las manos màs sucias. Quizas Dios haya permitido lo que está sucediendo para la purificación. Recientemente, hemos tenido numerosas crisis como ecológica, moral, de fè … ahora viene una gran crisis económica debido al cierre de lugares de trabajo, muchas restricciones. Puede ser que hayan sucedido varias causas de la situación actual, pero seguramente el factor principal puede haber sido la ruptura de los mandamientos como la idolatría, el ocultismo, la impureza, el egoísmo, la falta de respeto por el medio ambiente y la vida de los demás. En la Cuaresma la Iglesia nos da una receta para revertir las calamidades: arrepentirse y creer en el Evangelio.

ràbanos, lechugas, remolachas
las plantas en inverdadero: ràbanos, remolachas, lechugas, cilantros…

La Cuaresma antecede el dìa de la Resurecciòn, sirve para conmemorar el ayuno de 40 días de Cristo y antes Moisès en el desierto. El número de los días se estableció en el siglo IV, no se queria ayunar los domingos, por lo que se agregaron 6 días màs. Es un periodo de calmarse después del carnaval, renunciar los placeres con el propósito del trabajo espiritual, el fortalecimiento de la voluntad fuerte, liberarse de las adicciones, el egoísmo. Además de carne, se recomienda abstenerse de alcohol, las golosinas y diversiones. También se puede negarse del café, internet,abuso del teléfono mòvil etc esto también es beneficioso para la salud mental. En los días seleccionados, se puede ayunar con pan y agua o solo vegetales.

Un elemento importante es un retiro espiritual de al menos 3 días con confesión. Las practicas pupulares en Cuaresma son tambièn ¨Gorzkie Żale” (los cantos de arrepentimientos) y los Vías Crucis los viernes. En 2009 un sacerdote polaco creó una iniciativa de los vias crusis extremas (Ekstremalne drogi krzyżowe) al principio la idea era dirigida a los hombres por la crisis de la masculinidad, pero las mujeres también se juntaron. Son una rutas de aproximadamente 40 km o más, designadas en varios lugares en Polonia y en el extranjero, se va de noche, en silencio, individualmente con las reflexiones en las estaciones. Es un desafío que fortalece físicamente, ahogaba el traidor, Judas, lo que tiene su origen en el siglo XVIII desde la costumbre del ahogamiento pagano de ¨Marzanna¨ (que simboliza el invierno y la muerte). Se prendìa fuego a un montón de las hojas viejas, ramas, hierbas y paja, eliminando de este modo los restos del invierno. El fuego simboliza la purificación como el agua. Este es el mejor momento para la siempra, plantar flores, árboles.

No hace mucho tiempo, durante la Cuaresma no se organizaba las fiestas bailables, ruidosas, incluso se prohibìa, la excepción fue el Día de San José, el 19 de marzo. Ahora pequeña parte de la sociedad se retiene. A la llegada de la pandemia volviò un ayuno real y se cerraron los lugares del entretenimiento, se prohibieron las fiestas masivas. No se puede vivir de pura diversiòn sin parar. Una de las costumbres durante el Carnaval durante la fiesta era traer un esqueleto de arenque, recordando el tiempo que se acercaba de una comida más modesta, a veces durante la última fiesta de medianoche, el „Dziad zapustny-un abuelo viejo arrojaba todos.

El miércoles de ceniza se rocia las cabezas con cenizas para recordarnos la mortalidad „Polvo eres y en polvo te convertiràs¨. Desde aquel momento comienza la Cuaresma, que se tomaba en serio en el pasado, observandolo rigurosamente, sin comer grasa, sin bailar, sin tocar, incluso los órganos se callaron. La comida era limitada, lo que en realidad era una necesidad debido al fin de los suministros de invierno, y todavía no había una nueva cosecha, este período se llamó „przednówek”(„pre-cosecha”).

Cracovia Domingo de Ramos
Cracovia

Niedziela palmowa- el Domingo de Ramos conmemoraba la entrada de Jesús en Jerusalén, las palmas estaban hechas de plantas que crecían a la orilla del río como el sauce con amentos y las cañas, Son comunes el boj, tejo, arándano, hierbas secas, teñidas, cereales, flores. Se azotaba con las palmas por la suerte. Se suponía que debían proteger la casa de los rayos y las desgracias. Las palmas del año anterior se quemaba para las cenizas el miércoles de ceniza. Unas màs largas en el tallo de abeto envovlito en brezo se encuentran en la regiòn de Kurpie. Se organizan los concursos de ¨palmas¨ en muchos lugares.

El jueves santo, día de la cena, se arrojaba el ayuno con las carracas. En este dìa tambièn se quemaba o ahogaba el traidor, Judas, lo que tiene su origen en el siglo XVIII desde la costumbre del ahogamiento pagano de ¨Marzanna¨ (que simboliza el invierno y la muerte). Se prendìa fuego a un montón de las hojas viejas, ramas, hierbas y paja, eliminando de este modo los restos del invierno. El fuego simboliza la purificación como el agua. Este es el mejor momento para la siempra, plantar flores, árboles.

El Viernes Santo no hay misa santa, solo se lleva a cabo la adoración de la cruz, las procesiones de penitentes. En la regiòn Casubia (Kaszuby), este día se llamó „Bozè rany”(heridas de Dios). Se azotaba con las ramas de grosella espinosa o enebro. La gente de Casubia iba al arroyo en la noche o al amanecer para lavar los pecados, enfermedades y encantos. En Kalwaria Zebrzydowska tiene lugar el misterio de la Pasión del Señor, se reunian hasta 100 mil peregrinos. En los últimos días de ayuno se despedia de una sopa acida de centeno Żur y se colgaba el arenque, fue una comida cotidiana durante la Cuaresma.

El Sábado Santo es el día de la bendición de agua, fuego y espinas. Se quemaba lo viejo, se esparcìa las cen izas en el campo durante la arada, lo que se hacìa para garantizar las cosechas. En este día se bendice los alimentos traidos a la iglesia en las cestas de mimbre, decoradas con una servilleta blanca y boj para el desayuno de la Pascua, esto se llama “święconka”. Lo que ponemos dentro no es una casualidad, tiene todo un significado simbólico. En los tiempos pasados las mujeres llevaban grandes cantidades de los alimentos. En ¨Święconka” son obligatorias al menos 7 alimentos:

las cestas con comida en Sàbado Santo
Bendiciendo los alimentos en las cestas de mimbre ¨święconki”

Huevos: un símbolo de la vida, amor y fertilidad. Los monjes alemanes difundieron este simbolismo en Polonia. Antiguamente estaba prohibido comer huevos durante la Cuaresma y regresaban a la mesa en la Pascua

Sal: la base de la existencia, la purificación, protege contra pudrirse, un símbolo de la victoria del bien sobre el mal. Cristo dijo a sus discípulos: „Ustedes son la sal de la tierra”.

Cordero de azúcar o chocolate: Cristo resucitado, redención de pecados, humildad, suavidad.

Pan: la comida básica, también simboliza que Cristo es el pan de vida, garantiza la supervivencia

Salchicha, embutidos: abundancia, fertilidad

Rábano picante: amargura de pasión, fuerza física,vigor, salud (se hace una salsa del raìz)

Pimienta: hierbas amargas, los Israelitas comieron en memoria de su esclavitud en Egipto

¨babka¨pastel de lavadura: habilidad, perfección

Boj: el mundo, la naturaleza

Queso: una amistad entre el hombre y la naturaleza.

Agua: un símbolo de renacimiento y bautismo, se lava del pecado.

También pueden haber otros alimentos como una planta de pequeño tamaño el berro (Lepidium Sativum), un símbolo de la primavera, nueva vida, vitalidad.

Tambièn hay una tradiciòn de pintar los huevos ¨pisanki¨, se creía en su poder mágico. Excepcionalmente hermoso se pinta en Zalipie con dibujos de flores, también en Tarnów: huevos de codornices a avestruces. En una regiòn Kurpie, están decorados con encajes artìsticos hechos de hilos de algodón. Los huevos de Pascua se entregaba para confesar sentimientos o para los ahijados. Se enterraba las càscaras debajo de los árboles en el campo para garantizar abundantes cosechas. También es característico para regiòn de Kurpie hacer ganchillo de las cestas y amasar corderos con azúcar y pan.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
„Pisanki”

El período antes dela Pascua es un tiempo de la preparación espiritual y práctica, que se asocia con los órdenes generales que también tienen un significado simbólico: ahuyentar el mal, la enfermedad y el invierno.

Los platos tradicionales del festivo de Resurecciòn incluyen: sopa de centeno agrio con salchicha blanca, jamón ahumado, remolacha con rábano picante, carne asada, tarta de queso, ¨mazurek¨(un pastel bajo con las capas de las mermeladas, dulce de leche con nuezes, almendras) y pastel de lavadora con frutas secas ¨babka¨.

El Domingo de Resurecciòn la comida más importante es el desayuno. Se comienza con la oraciòn y luego se comparte los alimentos bendecidos ¨Święconka”. Después del domingo con la procesión de resurrección solemne que rodea la iglesia 3 veces con campanas y petardos, luego reuniones familiares sigue el lunes de Pascua. El segundo día del festivo, libre de trabajo, se hacia las bromas.El dia se llamó „Śmigus Dyngus”. Se rociaba el agua a otra gente y se azotaba con las ramas de sauce que simboliza la Resurrección, la inmortalidad del alma. La muchacha mojada era afortunada, tuvo la oportunidad de casarse y obtener los „pisanki”( „wydmuszki” pintados, huevos sin interior) significaba interés. Recuerdo los tiempos cuando los chiocos tiraban agua encima de las chicas y eso era muy popular sobre todo en los campos. Dyngus significaba rescate. Los niños caminaban por las casas y al cambio de la canción “konopiejka” reclamaban los huevos de Pascua “pisanki” dulces, etc. También caminaban por el pueblo con un gallo – símbolo de vitalidad y se bendecìa los campos.

Lany poniedziałek
El costumbre de „Śmigus Dyngus”

Un día más se celebra en Małopolska(La Pequeña Polonia dònde està Cracovia). El martes, en el montecillo de Krak, se celebra el festival “Rękawka”(algo relacionado con la manga) para conmemorar la costumbre de los burgueses ricos que arrojaban monedas y dulces desde la cima del montecillo. Los niños pobres y estudiantes los recogìan al pie de la colina. El festival nos traslada a la Edad Media, incluye actuaciones históricas, espectáculos de lucha, feria de artesanías. https://www.youtube.com/watch?v=OQg-bMAX70A

festiwal Rękawka
El festival medieval „Rękawka”

El Día de la Resurrección comienza la semana de la Misericordia establecida por Juan Pablo II de acuerdo con la revelación de Santa Faustina.
Nikaragua-Jezus Misericordioso

La Pascua para los cristianos es un tiempo de reflexión sobre la Pasión de Jesucristo, la renovación de la fe, la purificación. La confesión y la Eucaristía, que cura y da vida, son especialmente importantes en este tiempo. Es difícil imaginar el día de la Resurrección sin la procesión, la Comunión, nunca antes las iglesias estaban vacías, al menos en Polonia, ¿cómo será este año? Que el espíritu maligno no aparte la gente de los sacramentos.

 

Amèrica Latina

Tuve una oportunidad de pasar el período de Cuaresma y Pascua durante los viajes por América Central, Guatemala y Nicaragua. Me sorprendió ver en Colombia que las cenizas no se echaba encima de las cabezas el Miércoles de Cenizas, pero se hacia una cruz de hollín en la frente, dejándolo todo el día. Las grandes procesiones funerarias que vinieron de España, introducidas por franciscanos y dominicanos, son una larga tradición. En Guatemala tienen lugar todos los domingos de Cuaresma, los penitentes que llevan la figura enorme, pesada de Jesús de la Caida se intercambian en el camino. La procesión marcha todo el día en compañía de la orquesta.

La procesión en Antigua Guatemala https://www.youtube.com/watch?v=4EcWL3VGFow

En Nicaragua, como en Guatemala, los habitantes son muy religiosos, se saludan con las palabras A Dios. Es el segundo país más pobre de América Latina después de Honduras, la pobreza afecta a más del 60% de la población, más del 70% del trabajo se relaciona con el sector informal con bajos salarios, sin seguro. Sin embargo, en comparación con el vecino Honduras con una alta tasa de la delincuencia, el homicidio…es relativamente seguro (para los turistas). Desde el año 2018, los habitantes sufren la dictadura del presidente, quien en 11 años sometiò a todo a su voluntad. Las protestas comenzaron después del anuncio cerca de de un aumento en las contribuciones sociales. Los manifiestos se reprimìa con fuerza militar, hubo 264 muertos en noviembre.

Nicaragua se caracteriza por una variedad de las fiestas, el afàn religioso, un cruce de las culturas de la población antes y después de la conquista española. Se organizan grandes procesiones con una gran dosis de drama, especialmente en la coudad universitaria León y Granada. Son unas ciudades con una rica arquitectura colonial y una gran cantidad de las iglesias neoclásicas y barrocas.

Sábado de pasiòn

El sábado se exhibe la estatua de Jesús titilada „El trunfo”en el huerto, después de la procesión se alumbrala con velas. Los vendedores ambulantes aprovechan la ocasión de la mancomunidad, vendiendo los artículos religiosos, comida, bebidas tradicionales,tambièn se presenta los bailes folclóricos y espectáculos relacionados con la Pasión y Resurrección de Jesús.

Comayagua, Honduras-Domingo de Ramos
Comayagua, Honduras

Domingo de Ramos

Este dì la Iglesia Católica menciona la entrada de Jesús a Jerusalén en un burro. Se camina con la figura „Jesús del triunfo” en compañía de las palmeras.

Lunes Santo

El lunes se reza por las almas en el Purgatorio. Hay una larga procesión con el patrón de Nicaragua, el Señor de la Reseña, en compañía de Madre de Dios Dolorosa, José, San Juan y otros.

En Leòn las procesiones comenzaron en el año 1867, cuando el brote de cólera estaba destruyendo la ciudad, el pueblo hizo la promesa agradecer por el fin de la epidemia con a las procesiones perpetuas.

En este día también se conmemora al Santo Benito de Palermo llamado Negro, porque provenía de una familia de esclavos africanos en Italia. Le encantò a los habitantes de América Latina, especialmente Nicaragua. Los fieles rinden homenaje al Santo, les agradecen por los favores recibidos,por su intercesión, dicen que ¨pagan la promesa¨ caminando con las túnicas blancas que simbolizan la luz, barriendo el camino e iluminándolo con velas. Algunos van con los ojos vendados, lo que simboliza la fe ciega. La procesión dura varias horas, camina por las calles en compañía de los instrumentos musicales. Muchos habitantes se sientan en el umbral de sus hogares, decoran la casas, preparan altares tambièn vivos. Las marchas están acompañadas por muchos comerciantes con frutas (como jocote) comida como gallo pinto (arroz con frijoles oscuros), refrescos como chicha de maíz, varios entremeses.


Los sonidos de la orquesta ze mezclan con las oraciones a través de un megáfono y gritos de los vendedores ambulantes https://www.youtube.com/watch?v=sQjC0ID2neo

Durante este tiempo los artistas están haciendo numerosas alfombras con escenas de la Pasiòn con aserrín colorido, hierbas, hojas, flores… en la calle desde la plaza con la catedral hasta la iglesia de San Francisco. También se lo realiza el Viernes Santo en el distrito de Sutiava (40-50 alfombras) y otros pueblos.

Martes Santo

El día está dedicado a la confesión. Se lleva a cabo un concierto de música sagrada en la catedral de Leòn, de donde sale una procesión solemne de San Pedro y por la noche sale la imagen del Santo Cristo de las Ánimas de la iglesia de San Felipe Apóstol de León. Se ora por las almas del purgatorio.

En Granada se inicia un a Crusis aquatica, a partir de las 6 de la mañana. Las estaciones están ubicadas en 14 islas del lago más grande de Amèrica Central Cocibolca.

https://www.youtube.com/watch?v=OS9FxF-GbxY

Mièrcoles Santo

Un día dedicado a la sangre de Cristo en León, en algunas parroquias se camina con la figura del crucificado.

En Nandaime, la región de Granada, hay una emocionante carrera a lo largo de la ruta de la procesión del jueves en silencio. 40-50 hombres vestidos con túnicas blancas, con símbolos de la pasión y muerte de Jesús: escaleras, clavos, lanzas, coronas de espinas corren aproximadamente 15 minutos.

Por la noche en Diria y pueblos vecinos se crean los „Huertos del Señor” – son unos sacrificios de las frutas que se venden, las ganancias se regala a la Iglesia.

Jueves santo

El jueves comienza el Triduo Pascual. en Granada los actores presentan el misterio de la Pasión. Se conmemora la última cena con los apóstoles, el establecimiento de los sacramentos, la confesión, el sacerdocio y la Eucaristía. Durante la misa se bendice los aceites son ungidos para el bautismo, la confirmación, la ordenación y la unción de los enfermos. Las campanas se callan, se escucha solo las matracas. Se lleva a cabo una procesión en el silencio, las hostias consagradas se traslada para el almacenamiento durante los próximos días en „Sagrario”. En casi todas las iglesias del país se pone los monumentos haciendo alusión al huerto de los olivos donde Jesús se quedó orando.

Masatepe-Judea
„Judea” en Masatepe, buscando a Judas

Viernes Santo

El día de la Pasión, adoración de la cruz a las 15, el Vía Crucis y la procesión „Santo Entierro”, durante la cual se lleva el ataúd. Los habitantes se están preparando a fondo, decorando las calles, preparando las estaciones, exhibiendo los cuadros. Se destacan disfrazados de soldados romanos. Muchos niños se disfrazan de Jesús, María, ángeles, soldados, etc. https://www.youtube.com/watch?v=o_9BDnK1b8A

El jueves y el viernes en Masatepe hay una tradición llamada „Judea”. Los jóvenes, aproximadamente mil personas con máscaras, cadenas, gorros de colores corren por las calles, buscando a Judas para capturarle, arrastrarle por la calle y colgarle en el parque central.

Existen muchos mitos, por ejemplo era arriesgado ir al bosque a la medianoche del viernes, porque se podría ser cogido po el Diablo.

Sábado de Gloria

Antes de la liturgia habìa una procesión de Virgen Dolorosa en compañía de San Juan y María. Luego siguia la solemne Vigilia Pascual, la madre de todas vigilias. La liturgia es bastante larga. En aquel tiempo me quedé en una granja orgánica en Masatepe un poco alejada. Un matrimonio muy agradable me ofreció alojamiento en su casa una noche, para que no tuviera que volver sola. Resultó que tenían una funeraria y había muchos ataúdes en la casa …

Domingo de Resurección

Se lleva a cabo una ¨Procesión de encuentro¨. Dos procesiones muy solemnes en compañía de la orquesta, una de Cristo Resucitado y la otra Madre de Dios que van al encuentro. Los niños disfrazados de ángeles corren entre los dos grupos predicando las Buenas Noticias. Este es un espectáculo teatral callejero extraordinario. Después de la reunión la procesión se dirige a la Iglesia, donde se celebrará la Misa principal. En la costa norte del Caribe, en Waspàn, la celebración comienza con una visita al cementerio con velas a las 4 de la mañana.

Semana Santa en Nicaragua: https://www.el19digital.com/articulos/ver/titulo:75026-la-semana-santa-en-nicaragua-religiosidad-popular

Las tradiciones y la gastronomía de Nicaragua se han transmitido de generación en generación durante siglos. https://www.youtube.com/watch?v=XtjFPMnJXag

https://www.visitanicaragua.com/comidas-y-bebidas-tipicas/comidas-de-cuaresma/

Durante la Semana Santa no se trabajaba desde el miércoles, se prepararaba 12 platos en recuerdo de 12 apóstoles, estos tambièn constituyen los platos de Cuaresma, pueden ser:

1. Una ensalada con cebolla, tomate, pimiento con sardina y yuca cocida

2. Sopa de queso – con culantro (que recuerda el sabor y olor de las hojas de cilantro, pero más fuerte), maíz, pimentón, cebolla, huevo, también menta y achiote (fruto rojo del árbol común en América Cetral)

3. Viche de pescado – una sopa fuerte de los cacahuetes (manì) tostados y luego molidos con yuca, cebolla, ajo, choclos (maíz en la mazorca), pescado. También puede haber plátanos, pimientos, leche, especias como el cilantro, orégano, comino, ají picante, achiote (produce tinta roja, especie típico de América Central)

4. Almibar: varias frutas de temporada como papaya, ciruela jocote, marañones (frutas de anacardos), mangos, plátanos, cocos, groseas en almíbar con la adición de canela muy comùn alli y clavo

5. Arroz de leche – arroz con leche y canela con la adición de panela (jugo destilado, concentrado de caña de azúcar)

6. Chocolate hecho a partir de cero, de una fruta, las semillas se secan y luego se muele manualmente para formar bolas. Más tarde se ralla y se disuelve en leche.

7. Pinol de iguana: maíz molido con iguana sazonada con cebolla, pimientos, apio, ajo, laurel, naranja agria

8. Sopa marinera – una sopa con varios mariscos

9. Menestra o ensalada de freijol

10. Torta de yuca– pastel de mandioca

11. Arroz con Chacalines – arroz con camarones (gambas), leche de coco, perejil

12. Arroz de gaspar: arroz con cebolla, pimiento, zanahoria, apio, maíz.

Se organiza los concursos de platos de Cuaresma desde 2008.

En Nicaragua, la mayoría de los hogares no tienen lavadora ni estufa de gas. En el siguiente ejemplo, todo se prepara en cazuelas de arcilla y se cocina en un horno de leña: https://www.youtube.com/watch?v=uNpudpGzfOk